Szef Rady Mediów Narodowych w opałach. Jest decyzja sejmowej komisji
- Głosowanie Sejmu w sprawie uchylenia immunitetu oraz zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła Wojciecha Króla ma odbyć się w piątek.
- Jak wskazała prok. Agnieszka Marcińczyk, drugi wniosek Prokuratury Europejskiej dotyczy innych czynów i nowych przesłanek zebranych po złożeniu pierwszego wniosku.
- Prokuratura Europejska argumentuje, że istnieje obawa matactwa oraz groźba surowej kary, a inne środki nie zabezpieczą prawidłowego toku postępowania.
- Według Prokuratury Europejskiej poseł nie zastosował się do części środków zapobiegawczych, m.in. nie wpłacił poręczenia majątkowego i nie stawił się na komisariacie w wyznaczonym dniu.
Wiceszef komisji regulaminowej Łukasz Osmalak (Polska 2050) poinformował w środę wieczorem w Sejmie, że komisja rekomenduje przyjęcie wniosku Prokuratury Europejskiej w sprawie uchylenia immunitetu, a także wyrażenie zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła Wojciecha Króla.
Komisja przedłożyła Sejmowi dwie propozycje: zgodę na pociągnięcie posła do odpowiedzialności karnej oraz zgodę na zastosowanie wobec niego środków w postaci zatrzymania i aresztu. Osmalak przekazał, że głosowanie w tej sprawie ma odbyć się w piątek.
Kolejny wniosek ws. posła Króla
To kolejny wniosek Prokuratury Europejskiej dotyczący posła. Za pierwszym razem – w lipcu – komisja opowiedziała się za uchyleniem immunitetu posłowi, a przeciwko jego zatrzymaniu i aresztowaniu, a Sejm uchylił mu immunitet.
W środę podczas posiedzenia komisji delegowana do Prokuratury Europejskiej prok. Agnieszka Marcińczyk wskazała, że drugi wniosek nie stanowi uzupełnienia pierwszego, a dotyczy "innych czynów zabronionych oraz innych przesłanek uzasadniających potrzebę zatrzymania oraz zastosowania tymczasowego aresztowania" Króla, które zostały zgromadzone już po złożeniu pierwszego wniosku.
– W toku postępowania – wraz z pozyskiwaniem nowych dowodów – ujawniono, że z dużym prawdopodobieństwem pan poseł Wojciech Król mógł dopuścić się popełnienia przestępstw korupcyjnych – powiedziała prok. Marcińczyk.
Dodała, że za zatrzymaniem i aresztowaniem posła przemawiają obawa matactwa i zagrożenie wymierzeniem mu surowej kary. – Żaden inny środek zapobiegawczy nie jest w stanie zabezpieczyć dalszego prawidłowego toku postępowania – dodała.
Paweł Śliz (Polska 2050) – wybrany przez Króla na swojego obrońcę spośród posłów – zarzucił Prokuraturze Europejskiej, że jej wniosek został złożony nieprawidłowo, tzn. z pominięciem Prokuratora Generalnego.
Król w środę podczas posiedzenia komisji opowiedział o zastosowanych wobec niego przez Prokuraturę Europejską środkach zapobiegawczych. Wskazał, że kiedy wyjechał za granicę, objęto go zakazem opuszczania kraju oraz koniecznością stawiania się na komisariacie raz w tygodniu w związku z dozorem policyjnym, choć wcześniej było to raz w miesiącu. Zasugerował, że Prokuratura Europejska za pośrednictwem służb śledzi jego telefon i zastosowała te środki zapobiegawcze wiedząc, że nie ma go na terenie woj. śląskiego.
Podejrzenia oszustw i korupcji wobec posła
Śledztwo Prokuratury Europejskiej dot. podejrzeń o oszustwa i korupcję w ramach zamówień ws. modernizacji infrastruktury tramwajowej na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.
Prok. Marcińczyk kilkukrotnie zasygnalizowała, że nie chce publicznie ujawniać szczegółów sprawy, z którymi posłowie mogą zapoznać się we wniosku lub poprzez Prokurator Europejską. Poinformowała jednak, że Król nie zastosował się do części środków zapobiegawczych – nie wpłacił poręczenia majątkowego oraz nie stawił się w wyznaczonym dniu na komisariacie w związku z dozorem policyjnym.
Wojciech Król reaguje na zarzuty
Po posiedzeniu komisji Król powiedział dziennikarzom, że nie przyznaje się do żadnych zarzutów, "tym bardziej że trudno w ogóle nazwać je zarzutami".
– Artykuł 230 Kodeksu karnego mówi o pośrednictwie w zamian za konkretną korzyść. Pani prokurator stosuje daleko idące hipotezy, że gdybym coś zrobił, znając daną osobę, gdybym mu pomógł, a gdyby on z tego skorzystał, to w przyszłości mógłby na tym zarobić. Na tym nie polega formułowanie zarzutu z tego artykułu, który mówi bardzo konkretnie, że podjęcie się pośrednictwa musi być w zamian za coś. To oczywiście może być obietnica, ale musi być konkretna – powiedział poseł.
Dodał, że wniosek Prokuratury Europejskiej, ze względu na różnice pomiędzy wersją w języku polskim a wersją angielską, "pokazuje daleko idącą niedbałość i chęć posadzenia go w areszcie".
– Myślę, że ma to jednak bardzo istotne znaczenie dla prokuratury, żebym przez najbliższe miesiące nie wykonywał obowiązków w Radzie Mediów Narodowych, ponieważ dokładnie 10 grudnia kończy się kadencja Roberta Kwiatkowskiego i mamy ostatnie miesiące na to, żeby dokończyć pewne zadania. W związku z tym, że być może będę przebywał w areszcie, takiej czynności oczywiście wykonać nie będę mógł – powiedział Król.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.