W wieku 109 lat zmarł kapitan Tadeusz Lutak. Był najstarszym mężczyzną w Polsce
W wieku 109 lat zmarł kapitan Tadeusz Lutak
"Odszedł żołnierz i patriota, dla którego służba Ojczyźnie była wartością całego życia. Człowiek, którego doświadczenie, postawa i pamięć o historii miały szczególne znaczenie dla kolejnych pokoleń" - czytamy we wpisie WOT na platformie X.
Przypomniano w nim, że żołnierze 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej wielokrotnie spotykali się z kpt. Lutakiem. Do jednego z takich spotkań doszło w kwietniu ubiegłego roku. Oficer prasowy brygady por. Magdalena Mac podkreśliła wówczas, że "Pancerz" jest najstarszym kombatantem Wojska Polskiego i najstarszym mężczyzną żyjącym w Polsce. 29 sierpnia tego roku kapitan Lutak obchodził swoje 109 urodziny.
"Rozmowy z Nim, wspomnienia i bezpośredni kontakt z człowiekiem, który był świadkiem najważniejszych wydarzeń naszej historii, pozostaną dla nas ważną częścią żołnierskiej pamięci" - napisali w poniedziałek wieczorem terytorialsi. "Rodzinie i Bliskim Pana Kapitana składamy wyrazy głębokiego współczucia. Cześć Jego pamięci" - dodali.
🕯️ Na wieczną wartę odszedł Pan Kapitan Tadeusz Lutak ps. „Pancerz”. Miał 109 lat 🇵🇱
— Terytorialsi | Zawsze Gotowi, Zawsze Blisko! (@terytorialsi) October 5, 2026
Odszedł żołnierz i patriota, dla którego służba Ojczyźnie była wartością całego życia. Człowiek, którego doświadczenie, postawa i pamięć o historii miały szczególne znaczenie dla kolejnych… pic.twitter.com/uA27KygEa6
Kapitan Lutak, ps. "Pancerz", urodził się 29 sierpnia 1917 r. w Żarnowej koło Strzyżowa. W kampanii wrześniowej 1939 r. służył jako czołgista pod rozkazami gen. Stanisława Maczka. W 1944 r. w stopniu kaprala był dowódcą drużyny dywersyjnej AK w Strzyżowie, gdzie mieszkał także po wojnie i aktywnie uczestniczył w życiu środowiska kombatanckiego.
Został odznaczony m.in.: Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Armii Krajowej, Krzyżem Partyzanckim, Medalem "Za udział w wojnie obronnej 1939" oraz Nagrodą Honorową IPN Świadek Historii.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.