Kryzys rządowy w Belgii. Ważą się losy premiera. Król odracza decyzję
W ostatniej chwili podjęto próbę wypracowania porozumienia dotyczącego przyszłorocznego budżetu. W miniony weekend najwyżsi rangą przedstawiciele pięciopartyjnej koalicji De Wevera zasiedli do rozmów, jednak opuścili je wczesnym rankiem w poniedziałek, nie osiągnąwszy żadnego porozumienia.
Wtorek był powszechnie uznawany za nieformalny termin graniczny na zawarcie ugody, ponieważ budżet musi jeszcze zostać przyjęty przez parlament przed końcem roku.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Kryzys rządowy w Belgii. Król "odracza podjęcie decyzji"
W trakcie negocjacji De Wever chciał pokazać rynkom finansowym, że Belgia zmierza we właściwym kierunku i wywiąże się ze swoich zobowiązań wobec Unii Europejskiej. W 2025 r. deficyt budżetowy Belgii wyniósł 5,2 proc. PKB, a w przyszłym roku ma jeszcze wzrosnąć.
Po tym, jak w poniedziałek rano De Wever zaoferował swoją dymisję, dwór królewski poinformował, że król "odracza podjęcie decyzji" i "jutro rozpocznie konsultacje z liderami partii reprezentujących poszczególnych partnerów koalicyjnych". Dodał również, że monarcha "apeluje do wszystkich o poczucie odpowiedzialności i wzywa wszystkie zaangażowane strony, by przedkładały dobro wspólne oraz ducha kompromisu nad partykularne interesy".
Premier ma się ponownie spotkać z królem w piątek.
Negocjacje w sprawie budżetu Belgii
De Wever wykluczył możliwość rozpoczęcia nowego roku z tymczasowym budżetem, który pozwoliłby rządowi kontynuować wydatki na dotychczasowych zasadach, w oparciu o budżet obowiązujący w poprzednim roku.
Negocjacje budżetowe trwają już od kilku tygodni. Największe napięcia pojawiły się między flamandzkimi socjalistami z partii Vooruit a francuskojęzycznym centroprawicowym Ruchem Reformatorskim (Mouvement Réformateur).
Socjaliści domagali się zwiększenia obciążeń podatkowych dla osób osiągających najwyższe dochody. Ruch Reformatorski odrzucił jednak tę propozycję i sprzeciwił się również szerszej reformie podatku VAT.
— Na stole wciąż leży zdecydowanie zbyt wiele propozycji podatków — powiedział dziennikarzom David Clarinval, wicepremier reprezentujący Ruch Reformatorski, po zakończeniu rozmów. Nie wykluczył przy tym wznowienia negocjacji jeszcze we wtorek.
Również w listopadzie ubiegłego roku negocjacje budżetowe w Belgii przeciągnęły się poza pierwotnie wyznaczony termin. Wówczas De Wever nie składał dymisji, lecz zwrócił się do króla Filipa o przedłużenie czasu na osiągnięcie porozumienia. Monarcha przychylił się do tej prośby, dając mu dodatkowe 50 dni na wypracowanie kompromisu.
Jeśli Belgia zmierza w kierunku przedterminowych wyborów, ich wynik może sprzyjać ugrupowaniom skrajnym. W sondażach dobre wyniki osiągają bowiem zarówno skrajnie prawicowy Vlaams Belang, jak i skrajnie lewicowa Partia Pracy (PVDA-PTB).
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.