ESPNJalen Hurts' blood clot diagnosis explained: What it means for the QBPunchFasoranti stood for justice, true federalism — Tunji-OjoThe Jerusalem PostIDF was not planning to strike Iran on Oct. 10 despite reports of attack blocked by TrumpDaily MaverickINTERVIEW: New EU envoy red-flags rigid BEE, SA’s Ukraine ‘double standard’, but hails ‘deeper’ tiesBollywood HungamaSaif Ali Khan begins shooting for Ritesh Batra’s period drama in Mumbai; details of new collaboration remain under wrapsUN NewsWHO supports Nigeria after first Ebola case confirmedInquirerIligan eyes modern waste facility to reduce landfill wasteZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFCollider38 Years Later, This 'Star Trek: The Next Generation' Episode Marked the End of an EraRMF24Przełom w sprawie wojskowego Schengen. Zielone światło dla zasady pięciu dniTagesschauHäuser sollen besser gegen Naturgefahren versichert werdenFrance 24Macron says world leaders have made 'stupid' comments on France riots based on fake AI videos
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, October 21, 2026

Wicepremier Domański? Znamy kulisy decyzji Tuska

Translate

Jak poinformował dziś premier Tusk, wniosek do prezydenta w sprawie powołania Andrzeja Domańskiego na wicepremiera już podpisał. – To i tak by się wydarzyło, a że nadarzyła się dobra okazja, to Tusk ją wykorzystał - tak decyzję premiera komentuje osoba z jego otoczenia.

Tą okazją było po pierwsze zrobienie na złość PiS-owi, który złożył wniosek o wotum nieufności wobec ministra, a po drugie – możliwość rozszerzenia sporu z prezydentem w obszarze, w którym sami rządzący czują, że mają silniejsze karty w ręku.

DLA CIEBIE

Czy OZE mogą wyłączyć prąd?

W tym drugim aspekcie chodzi o to, że dla rządu art. 161 konstytucji jest klarowny: "Prezydent Rzeczypospolitej, na wniosek Prezesa Rady Ministrów, dokonuje zmian w składzie Rady Ministrów".

– Nie wierzę w te teorie spiskowe krążące wśród dziennikarzy, że Pałac zaraz zacznie interpretować ten artykuł w taki sposób, że będzie mógł odmówić powołania Domańskiego. Prezydent nie ma wyjścia – ocenia bliski współpracownik Donalda Tuska.

Zgodnie ze wspomnianymi teoriami Pałac mógłby próbować przyjąć interpretację, że przecież przepis ten nie mówi, że prezydent musi dokonać zmian w rządzie, a nawet jeśli musi, to przecież nie precyzuje, kiedy powinien ich dokonać.

Zdaniem premiera tego typu działanie ze strony głowy państwa byłoby deliktem konstytucyjnym. – Nie pytajcie mnie, jak się zachowa prezydent Nawrocki. Chciałbym odpowiedzieć z czystym sumieniem, bez chwili wahania, że nie sądzę, aby jawnie chciał łamać konstytucję – mówił Donald Tusk.

Nasz kolejny rozmówca, z rządu, uważa, że Karol Nawrocki dużo by ryzykował, gdyby odmówił lub przeciągał nominację Domańskiego. A nawet gdyby tak się stało, to – jak utrzymuje rozmówca – dla rządu to sytuacja "win-win".

– Sporu o sędziów TK ludzie już nie rozumieją. A jeśli tu Nawrocki odmówi powołania nowego wicepremiera, to go zgrillujemy, mówiąc, że to de facto zamach. Bo to będzie oznaczać, że jak wygramy wybory w październiku 2027 r., to Nawrocki może nie powołać naszych ministrów. A to już sytuacja bardziej czytelna niż ta w trybunale – ocenia rozmówca z rządu.

Dla Szymona Szynkowskiego vel Sęk z Rozwoju Plus sprawa jest jasna, prezydent dokonuje nominacji. – Wywoływanie wokół tego kolejnej dyskusji jest raczej w interesie Donalda Tuska przez wprowadzenie jakichś wątpliwości, czy prezydent będzie próbował szukać dodatkowego elementu w artykule konstytucji, który jest jednoznaczny. Chciałby, żeby Donald Tusk pilnował tak wszystkich artykułów konstytucji – mówił poseł Rozwoju Plus w radiowej Jedynce.

"Przestrzeń na precedens"

Pałac na razie trzyma karty przy orderach, jeśli chodzi o przyszłą decyzję prezydenta. Prezydenccy ministrowie przypuścili polityczny atak na Andrzeja Domańskiego, przekonując, że to on odpowiada za fatalną sytuację w finansach publicznych. "Normalnie, gdy ktoś nie dowozi, to się go zwalnia. Tusk składa wniosek o awans" - napisał na X szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker.

Ale już wstępnie widać, jakie rozwiązanie prezydentowi suflować może jego polityczne środowisko.

– Staramy się nie wywierać presji na prezydenta. Niemniej w tej sytuacji nie mówimy o objęciu jakiegoś nowego stanowiska, tylko o formie awansu ministra. Ewentualny brak tego awansu nie sparaliżuje przecież działań Domańskiego. Tak więc przestrzeń na jakiś precedens jest – przyznaje rozmówca z PiS.

Podobnie w środę na antenie Polsat News mówił europoseł Rozwoju Plus Waldemar Buda: – Prezydent ma w sprawie nominacji w rządzie pewną uznaniowość, ma prawo zastanowić się, co z Andrzejem Domańskim i np. poczekać, jak będzie układał się dług. Ograniczyłoby to butę i arogancję tej władzy – komentował.

Warto przypomnieć, że tego typu sytuacja miała miejsce jesienią 2007 r. Ówczesny prezydent Lech Kaczyński był przeciwny nominowaniu Radosława Sikorskiego na szefa MSZ. Miał zastrzeżenia dotyczące pełnienia przez Sikorskiego funkcji ministra obrony w rządzie PiS. Finalnie jednak Kaczyński uznał, że musi ustąpić nowemu rządowi PO-PSL w tej sprawie, a Sikorski stanął na czele MSZ 16 listopada 2007 r.

Dlatego sam obóz rządzący, prędzej niż jawnej odmowy lub przeciągania decyzji prezydenta Nawrockiego, spodziewa się zaproszenia ministra i premiera do Pałacu, ale w odpowiednim entourage’u. – Cokolwiek nie robimy, momentalnie pojawiają się głosy, że Nawrocki się nie zgodzi. A jak była kwestia wysłania Macieja Berka do TK, wszyscy się zastanawiali, co, jeśli Nawrocki wcześniej nie podpisze jego odwołania z funkcji ministra – przypomina rozmówca z kręgów rządowych i dodaje, że blokowanie teraz awansu dla Domańskiego nic prezydentowi nie da.

– Więcej ugra, zapraszając go do Pałacu i grillując przed kamerami. Oczywiście wszystko może się zdarzyć, ale nie widzę tu opłacalności takich ruchów dla Nawrockiego – ocenia.

Co z rekonstrukcją

Nasi rozmówcy z obozu rządzącego twierdzą, że sam Andrzej Domański nie zabiegał jakoś szczególnie o tekę wicepremiera. – Jest już podwójnym ministrem, ma nadzór nad całą gospodarką, nie potrzebuje jeszcze biurka w Kancelarii Premiera – słyszymy od osoby z kręgów rządowych. Jednocześnie podkreśla, że Domański po prostu zasłużył na taki awans.

– Jest ministrem dwóch poważnych resortów. Miał do ułożenia w tym roku bardzo trudny budżet, bo te wydatki na zbrojenia nas mordują. No i bierze trudne polityczne rzeczy na klatę – wylicza rozmówca.

W tym ostatnim aspekcie chodzi np. o kwestię niewypłacenia PiS całej subwencji partyjnej (w związku z rozliczeniem kampanii wyborczej z 2023 r. przez PKW) czy nieuwzględnienia wydatków na Trybunał Konstytucyjny w projekcie ustawy budżetowej na 2027 r.. Rozmówca wskazuje też, że stanowisko wicepremiera wzmocni go także partyjnie, choć nie wyciągałby na tej podstawie daleko idących wniosków.

– Domański jest młody, perspektywiczny. Ale z perspektywy partii nie da się przewidzieć, czy Tusk go do czegokolwiek namaszcza. To składowa wielu rzeczy. Wielu już było takich delfinów i delfinami pozostali – zastrzega.

W tle całej sytuacji pojawiają się także spekulacje, czy próba awansowania Andrzeja Domańskiego to jednocześnie nie próba przetestowania prezydenta przez koalicję w kontekście ewentualnej rekonstrukcji rządu. Bo tam prezydent ma sporo do powiedzenia – najpierw musi przyjąć dymisję tego czy innego ministra, a następnie powołać nowego – wszystko na wniosek szefa rządu. Do tej pory, gdy pojawiały się plotki o rekonstrukcji rządu, padał m.in. argument, że Karol Nawrocki może włożyć tu rządzącym kij w szprychy. Ale dziś rządzący twierdzą, że nie obawiają się takiego scenariusza (bo mogliby zagrać kartą, że to zamach stanu w wykonaniu głowy państwa) oraz że o korektach personalnych się nie rozmawia.

– Rekonstrukcja? Nie ma na razie takiego tematu. To nie jest tak, że w październiku planuje się styczniową rekonstrukcję rządu. Na koniec wychodzą różne okoliczności. To raczej decyzja dostosowana do rzeczywistości - podkreśla osoba z otoczenia premiera.

Jednocześnie nasz rozmówca przyznaje, że nie rozumie kolejnych ruchów ze strony opozycji. – Wiadomo było, że będziemy Domańskiego bronić, on jako minister nie budzi większych kontrowersji w koalicji, która jako całość broniła go we wtorek w Sejmie. Teraz po raz kolejny jest wniosek o odwołanie Kierwińskiego (złożony przez Rozwój Plus – red.), którego też wybronimy. Przecież dla opozycji to przepalanie sił i środków, pusty przebieg. Już większy kłopot byłby wtedy, gdyby koalicja musiała bronić ministra, którego sama planowałaby odwołać – dodaje rozmówca.

Z drugiej strony słyszymy, że nadrzędnym celem Rozwoju Plus było nie tyle to, by odwołać akurat Kierwińskiego, ile pokazać, że jako nowe ugrupowanie sejmowe ma potencjał do tego, by wziąć na celownik ważnego polityka KO i uzbierać wymaganą liczbę podpisów pod wnioskiem.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.