Żurek złożył wnioski o uchylenie immunitetów. Chodzi o dwie osoby z władz TK
Waldemar Żurek przekazał w piątek, że do Trybunału Konstytucyjnego trafiło pięć podpisanych przez niego wniosków o uchylenie immunitetu. Dokumenty liczą łącznie 224 strony, a wraz z nimi dostarczono 50 tomów akt.
Prokurator generalny zaznaczył, że sprawy dotyczą różnych typów przestępstw. Odmówił jednak ujawnienia szczegółów zgromadzonych materiałów, powołując się na etap postępowania przygotowawczego.
- Mogę państwu tylko powiedzieć, że są to poważne sprawy karne - oświadczył. Dodał, że szczegóły wniosków mogą zostać ujawnione podczas ich rozpatrywania w Trybunale.
Żurek wskazał, że jeden z wątków dotyczy podejrzenia przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez Święczkowskiego w związku z niedopuszczaniem sędziów do pracy.
- Miał obowiązek dopuścić tych sędziów do pracy, nie uczynił tego. Te same obowiązki miał jego zastępca podczas jego nieobecności. Również on dokładnie tak samo postępował - mówił, przedstawiając stanowisko prokuratury.
Poinformował również, że najstarsza stażem sędzia TK Anna Korwin-Piotrowska zarządziła przerwę w wykonywaniu czynności służbowych przez obie osoby. Jako podstawę tej decyzji wskazywał przepisy dotyczące Trybunału oraz odpowiednio stosowane regulacje odnoszące się do Sądu Najwyższego i art. 130 Prawa o ustroju sądów powszechnych.
Zaznaczył, że dalsze informacje w tej sprawie powinni przekazywać sędziowie Trybunału.
Policja na terenie Trybunału Konstytucyjnego. Żurek wyjaśnia
Prokurator generalny odniósł się także do obecności policji na terenie TK. Według jego informacji funkcjonariusze zabezpieczają posesję w związku z demonstracjami.
- W budynku Trybunału nie ma policji. Policja zabezpiecza tylko samą posesję, sam obiekt z uwagi na te trwające demonstracje - powiedział.
Żurek przekazał, że policję wezwali sędziowie TK. Wskazał, że prawdopodobnie zrobiła to Anna Korwin-Piotrowska, którą określił jako pełniącą obowiązki prezesa Trybunału. Nie przedstawił tego jednak jako potwierdzonej informacji o autorce wezwania.
Mówił o blokowaniu sędziom wejścia do budynku i groźbach kierowanych pod ich adresem. Przekonywał, że namioty ustawione przed siedzibą TK utrudniały dostęp do instytucji.
- Ta sytuacja była niebezpieczna. Więc wydaje się, że działania państwa są tutaj adekwatne do tej sytuacji - ocenił.
"Zamach na Trybunał"? Żurek odpowiada na zarzuty PiS
Podczas konferencji Żurek został zapytany o wypowiedzi prezesa PiS, który działania wokół TK określał jako zamach na Trybunał. - Zamach na Trybunał został dokonany wiele lat temu, wtedy kiedy pod osłoną nocy zaprzysiężono trzech dublerów - odpowiedział.
Prokurator generalny mówił o postępowaniach dotyczących manipulowania składami orzekającymi i niedopuszczania sędziów do pracy. Według niego w TK zalegają setki skarg konstytucyjnych obywateli.
- Jest przywracana praworządność, Trybunał jest odbudowywany - przekonywał.
ZOBACZ: Przejęcie Trybunału Konstytucyjnego? Pojawił się pilny komunikat
Odniósł się również do pracowników administracyjnych instytucji. Jak zaznaczył, chcą oni spokojnie wykonywać swoje obowiązki i nie odpowiadają za sytuację w Trybunale.
- Oni nie są winni temu, że pan Święczkowski zrobił z Trybunału prywatny folwark - stwierdził.
Żurek argumentował, że państwo polskie ma obowiązek zapewnić sędziom możliwość podjęcia pracy. Powoływał się przy tym na zabezpieczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Według jego relacji zobowiązuje ono polskie władze do umożliwienia sędziom wykonywania obowiązków. - My musimy wykonywać rozstrzygnięcia sądu, które wiążą Polskę - podkreślił.
Ostrzegał, że ich niewykonywanie może oznaczać utratę wiarygodności Polski i konsekwencje finansowe dla podatników.
Przywołał także opinię Komisji Weneckiej. W jego interpretacji dopuszcza ona zastępcze złożenie ślubowania przez sędziów w sytuacji, gdy prezydent nie wykonuje swoich obowiązków. Żurek utrzymywał, że sędziowie, którzy skorzystali z takiego rozwiązania, działają zgodnie z prawem.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.