Waszyngton grozi UE odwetem. Chodzi o Starlinka
- Komisja Europejska chce zarezerwować część częstotliwości dla podmiotów z UE.
- Amerykański ambasador przy UE Andrew Puzder ostrzegł przed konsekwencjami dla europejskich firm.
- SpaceX ocenił, że zmiany mogą pogorszyć łączność na Ukrainie.
- Bruksela przedstawia pakiet jako element wzmacniania suwerenności technologicznej UE.
"Financial Times" poinformował w niedzielę, że USA rozważają odpowiedź na ewentualne ograniczenia wprowadzone przez Unię Europejską. Sprawa dotyczy części widma radiowego pozwalającej smartfonom na bezpośrednie łączenie się z satelitami.
Spór o widmo radiowe w Unii Europejskiej
Komisja Europejska zaproponowała w styczniu, by w ramach Aktu o sieciach cyfrowych (Digital Networks Act, DNA) ten zakres częstotliwości został zarezerwowany dla podmiotów europejskich. Taka regulacja ograniczyłaby dostęp firm z USA i Chin, w tym SpaceX, do rynku unijnego.
Brytyjski dziennik przytoczył wypowiedź Andrew Puzdera, ambasadora Stanów Zjednoczonych przy Unii Europejskiej. Dyplomata miał ostrzec, że przyjęcie propozycji Komisji Europejskiej może doprowadzić do "katastrofalnych działań odwetowych".
Puzder przekazał "Financial Times", że samo ograniczenie konkurencyjności amerykańskich firm nie poprawi pozycji przedsiębiorstw europejskich. - Europejskie firmy nie staną się bardziej konkurencyjne tylko dlatego, że ograniczy się konkurencyjność firm amerykańskich - powiedział.
Ambasador USA krytykuje propozycję Brukseli
Amerykański dyplomata zakwestionował także cel regulacji. - Jeśli celem jest osłabienie konkurencyjności USA, to uważam, że nie jest to uzasadniony cel dla tego rodzaju legislacji - stwierdził Puzder.
Jego zdaniem Unia Europejska i Stany Zjednoczone powinny współpracować w rywalizacji z Chinami, zamiast skupiać się na ograniczaniu pozycji amerykańskich przedsiębiorstw. - Zamiast dążyć do ograniczenia dominacji amerykańskich korporacji, Bruksela i Waszyngton powinny połączyć siły, by rywalizować z Chinami w wyścigu o rozwój sztucznej inteligencji - dodał.
Puzder ostrzegł również europejskie podmioty przed skutkami przyjęcia proponowanych przepisów. - Powinny mieć się na baczności, ponieważ przyjęcie tych rozwiązań byłoby dla nich niezwykle dotkliwe - powiedział ambasador.
Pakiet DNA ma według deklaracji urzędników Komisji Europejskiej zwiększyć suwerenność technologiczną Unii i zmniejszyć jej zależność od technologii ze Stanów Zjednoczonych. Bruksela przedstawia go jako sposób na dywersyfikację dostawców przy zachowaniu dostępu dla firm spoza Wspólnoty.
W komentarzu dla "FT" Puzder przyznał, że Europa "ma prawo chronić wrażliwe informacje rządowe". Przestrzegł zarazem przed "wykorzystywaniem przepisów do faworyzowania rodzimych przedsiębiorstw kosztem amerykańskich konkurentów".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.