ESPN DeportesCancha de Titans a 157° F derrite zapatosESPN'Did that really happen?' How the Red Sox went from 10-17 to the postseasonBusiness AMNieuw veiligheidspact moet verdediging van Groenland onder NAVO brengenVanguardWhatsApp lists Android phones that can no longer use the appOwngoal NigeriaThe Growing Link Between Football Fandom and Online GamingStraits Times SportAustralia bowling attack boosted as Cummins and Starc return v S AfricaRai NewsAfD primo in Pomerania, dramma Cdu fuori dal Parlamentino. Merz: "Cesura ma il voto non è su di me"BBC NewsAirlines criticise air traffic control as second glitch causes more disruptionPopular ScienceFragment of oldest known peace treaty discovered in Turkey20 MinutenWo kämpfen die Kinder der reichen Politiker, Herr Klitschko?ColliderPrime Video's New 'Reacher' Spin-Off Is Officially Abandoning the Show’s FormulaSBS 뉴스"회계부정 의혹 등 5건 전달"…"청와대 입장에선 가십"
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, September 21, 2026

Porzuciła noworodka w reklamówce w pustostanie. Jest wyrok dla Eweliny P.

Translate

Opracowanie: Renata Gaweł Publikacja: Dzisiaj, 21 września (15:02)

W poniedziałek Sąd Okręgowy w Łodzi wydał wyrok w sprawie Eweliny P., oskarżonej o usiłowanie zabójstwa swojej nowo narodzonej córki. Do dramatycznych wydarzeń doszło w kwietniu 2025 roku w pustostanie na Bałutach. Kobieta urodziła dziecko, zapakowała je w foliową reklamówkę i porzuciła w opuszczonym budynku. Życie dziewczynki uratował przypadkowy przechodzień, który usłyszał kwilącego noworodka i natychmiast wezwał pomoc.

Porzuciła noworodka w reklamówce w pustostanie. Jest wyrok dla Eweliny P.

ąd skazał na 13 lat więzienia Ewelinę P. oskarżoną o usiłowanie zabójstwa nowo narodzonej córki/Fot. Marian Zubrzycki /PAP

Sąd: „Działała z zamiarem bezpośrednim”

Sąd nie miał wątpliwości, że Ewelina P. działała z zamiarem pozbawienia życia swojego dziecka. 

Sędzia Marek Raszewski podkreślił, że "materiał dowodowy, jaki został zgromadzony w toku przewodu sądowego, wskazuje jednoznacznie na to, iż oskarżona dopuściła się usiłowania zabójstwa z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia swojej nowo narodzonej córki Wiktorii, włożyła jej ciało do foliowej reklamówki, zawiązała tę reklamówkę na dwa supły i pozostawiła w pustostanie przy ulicy Zgierskiej".

Sędzia dodał, że oskarżona przez cały okres ciąży ukrywała swój stan, nawet przed partnerem. 

W ocenie sądu nie było obiektywnych okoliczności, które mogłyby uzasadniać to, aby oskarżona musiała ukrywać ten fakt. Według świadka oskarżona nie była pod presją ze strony swojego konkubenta, którego mogłaby się obawiać, bo to raczej ona była osobą dominującą w tym związku – uzasadnił sędzia.

 Brak przygotowań do narodzin dziecka

Sąd zwrócił uwagę, że kobieta nie przygotowywała się na przyjście dziecka na świat. 

Nie przygotowywała żadnej wyprawki, żadnych ubrań, pieluch, łóżeczka, wózka, niczego. To świadczy również o tym, iż oskarżona nie zamierzała podjąć żadnej opieki nad tym dzieckiem po jego urodzeniu – mówił sędzia Raszewski.

Przypadkowy świadek uratował życie noworodka

Dramatyczne okoliczności ujawniono podczas procesu. Sędzia podkreślił, że życie dziewczynki uratował przypadek. 

Gdyby przypadkowy świadek nie wszedł do pustostanu za potrzebą i nie usłyszał, że coś się porusza wewnątrz, na pewno dziecko by zmarło – zaznaczył sędzia.

Na szczególną brutalność czynu wskazuje fakt, że reklamówka, w której znajdowało się dziecko, była zawiązana na dwa supły tak mocno, że świadek musiał ją rozerwać, by sprawdzić, co jest w środku.

Wyrok i dalsze losy dziecka

Dzisiaj sąd skazał Ewelinę P. na 13 lat więzienia, uznając, że kara jest adekwatna do stopnia winy i społecznej szkodliwości czynu. Adwokat oskarżonej zapowiedział, że rozważy apelację po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku. 

Oskarżona przyznała się do winy, ale odmówiła składania wyjaśnień. Sąd orzekł o pozbawieniu jej władzy rodzicielskiej. Dziewczynka trafiła do szpitala, a następnie została skierowana do adopcji. Matka utrzymuje kontakt z dwiema swoimi nastoletnimi córkami.

View the original on RMF24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.