Prawie 1000 zatrzymanych po demonstracjach we Francji. Są poważnie ranni
- We Francji odbyło się 289 demonstracji, a dane o zatrzymaniach nie są jeszcze ostateczne.
- W Paryżu policja rozproszyła grupy ultralewicy atakujące funkcjonariuszy.
- Dwie osoby zostały poważnie ranne w Tuluzie i Clermont-Ferrand.
- W Marsylii zatrzymano 18 osób po próbach grabieży.
Podczas sobotnich demonstracji we Francji policja zatrzymała prawie 1000 osób. Laurent Nunez, szef francuskiego MSW, zaznaczył podczas briefingu dla prasy, że bilans może się jeszcze zmienić.
Minister przypomniał, że tydzień wcześniej o tej samej porze funkcjonariusze mieli zatrzymanych ponad 380 osób. Ostatecznie liczba zatrzymań po tamtych zamieszkach przekroczyła 2 tys.
Nunez ocenił, że sobotnie demonstracje, których we Francji odnotowano 289, ogólnie przebiegły sprawnie. Przyznał jednak, że w kilku miejscach doszło do zniszczeń oraz prób grabieży. Według ministra skala tych zdarzeń była wyraźnie mniejsza niż podczas protestów z poprzedniego tygodnia.
Demonstracje we Francji i działania policji
- Przypadki grabieży były nieporównywalne z tym, co wydarzyło się tydzień wcześniej – powiedział Laurent Nunez. Dodał, że policjanci udaremnili wiele prób takich działań.
Szef MSW zapewnił także, że działania służb pozwoliły uniknąć ataków na obiekty publiczne. Jak mówił, dzięki policji nie doszło do zorganizowanych ataków na budynki publiczne, jak 17 października.
W Paryżu pod koniec manifestacji pojawiły się grupy ultralewicy. Według relacji ministra ich członkowie atakowali policjantów. Krótko po jego briefingu prefektura policji poinformowała, że zgromadzenie zostało całkowicie rozproszone.
W sobotę poważnie rannych zostało dwóch uczestników wydarzeń. Do pierwszego przypadku doszło w Tuluzie, a do drugiego w Clermont-Ferrand.
Zajścia w Marsylii i Orleanie
W Marsylii odnotowano próby grabieży. Mer miasta Benoit Payan zaapelował do mieszkańców o czujność oraz o ułatwianie pracy policji. Według BFMTV funkcjonariusze zatrzymali tam 18 osób.
Do poważniejszych starć nie doszło natomiast w Orleanie. W mieście podczas weekendu odbywał się kongres skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego (RN), a także kontrmanifestacja. Laurent Nunez poinformował, że mimo obecności przedstawicieli ultralewicy nie doszło tam do konfrontacji.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.