Rosja przeprowadza falę ataków na Ukrainę w dniu urodzin Putina
— Jako urodzinowy "prezent" dla Putina rosyjska armia zniszczyła budynek mieszkalny w Pryłukach w obwodzie czernihowskim. Był to zwykły pięciopiętrowy blok mieszkalny — powiedział w środę rano prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, dodając, że pod gruzami mogą znajdować się kolejne ofiary.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Ukraińskie siły powietrzne poinformowały, że zestrzeliły większość ze 130 dronów bojowych i pocisków manewrujących, ale tylko pięć z ok. 20 pocisków balistycznych. Najbardziej ucierpiała miejscowość Pryłuki, gdzie według Zełenskiego zginęło pięć osób, a 26 zostało rannych, w tym pięć dzieci. Jeden pocisk spadł w gęsto zaludnionej dzielnicy mieszkalnej Kijowa i nie wybuchł.
Czytaj nas częściej w Google
Władze lokalne poinformowały również o zniszczeniach w Kijowie, gdzie zginęły dwie osoby, a także w Dnieprze, Kremenczuku, Zaporożu i innych regionach. Zełenski stwierdził, że ukraiński system energetyczny był jednym z kluczowych celów ostatniego ataku.
Ministerstwo Energii Ukrainy poinformowało, że musiało zaplanować przerwy w dostawach prądu w niektórych częściach kraju w celu oszczędzania energii, a mieszkańcy co najmniej pięciu regionów w środę rano nadal pozostawali bez prądu.
— Rosjanie chcieli zadać bolesny i demonstracyjny cios. Był to jeden z najbardziej nikczemnych ataków. Rosyjskie pociski balistyczne pozostają największym wyzwaniem. A systemy obrony powietrznej są dla nas obecnie absolutną koniecznością — dodał Zełenski.
"Panie Putin, czy tego właśnie pan chciał na urodziny? Ludzi zabitych we śnie, rannych dzieci, zniszczonych domów?" — napisała na Facebooku ambasador UE w Ukrainie Katarina Mathernova.
W ciągu ostatnich 24 godzin Ukraina spaliła rosyjski tankowiec na Morzu Czarnym oraz uderzyła w dwa obiekty naftowe i poligon wojskowy w obwodach permskim, samarskim i astrachańskim. Ministerstwo Obrony Rosji poinformowało o zestrzeleniu 311 dronów nad 16 rosyjskimi obwodami oraz nad Morzem Czarnym.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.