Nowy kraj pojawi się na mapie? Chce tego 97,7 proc. mieszkańców
Bougainville może wykonać kolejny krok w stronę niepodległości. W październiku rząd Papui-Nowej Gwinei i władze autonomicznego regionu mają ustalić termin parlamentarnego głosowania nad wynikiem referendum z 2019 r., w którym 97,7 proc. mieszkańców poparło secesję.
Bougainville
Źródło zdjęć: © Getty Images
Najważniejsze informacje:
- Październikowe spotkanie ma wyznaczyć datę głosowania parlamentu Papui-Nowej Gwinei nad wynikiem referendum niepodległościowego.
- Spór dotyczy procedury ratyfikacji: Bougainville chce zwykłej większości, a rząd w Port Moresby większości dwóch trzecich.
- Region ma duże złoża miedzi i złota, ale jednocześnie zmaga się z poważnymi problemami finansowymi i słabą infrastrukturą.
Zaplanowane na październik rozmowy mają podsumować sześć lat dialogu między obiema stronami. Premier Papui-Nowej Gwinei James Marape zaznaczył, że sam ruch nie zamyka jeszcze całej procedury. – Dzisiejsze przedłożenie to ważny kamień milowy, ale nie zakończenie procesu parlamentarnego – podkreślił premier.
Referendum w Bougainville i spór o głosowanie
Bougainville to archipelag na wschód od głównej wyspy Papui-Nowej Gwinei, niedaleko Wysp Salomona. Mieszka tam ok. 300 tys. osób, a wielu mieszkańców podkreśla swoją odrębność kulturową. Region już w 1975 r. próbował ogłosić niepodległość, ale tej deklaracji nie uznano.
Później napięcia narastały wokół kopalni miedzi Panguna. Zyski z wydobycia trafiały głównie do inwestorów z Port Moresby i z zagranicy, a lokalna ludność ponosiła koszty środowiskowe. W 1988 r. wybuchła wojna domowa, która trwała dziewięć lat. Zginęło ok. 20 tys. mieszkańców, a ponad 70 tys. osób musiało opuścić domy. Pokój z 2001 r. otworzył drogę do autonomii i późniejszego referendum.
Co zdecyduje parlament Papui-Nowej Gwinei
Głosowanie odbyło się w 2019 r. i dało jednoznaczny wynik: 97,7 proc. uczestników opowiedziało się za niepodległością, a 1,6 proc. za większą autonomią. Teraz potrzebna jest ratyfikacja przez parlament Papui-Nowej Gwinei. Właśnie na tym etapie trwa spór. Władze Bougainville uważają, że wystarczy zwykła większość, natomiast rząd centralny twierdzi, że potrzebne jest poparcie dwóch trzecich parlamentarzystów, czyli co najmniej 79 ze 118 głosów.
Region ma jednocześnie poważne ograniczenia instytucjonalne i finansowe. Własne dochody stanowią tylko 7 proc. budżetu, działa tam jeden szpital, a dostęp do elektryczności ma 10 proc. mieszkańców. Nadzieje wiążą się z kopalnią Panguna, gdzie znajdują się złoża miedzi i złota wyceniane na ok. 60 mld dolarów. Według szacunków ponowne uruchomienie kopalni mogłoby przynieść 36 mld dolarów w ciągu 20 lat. Ostateczna decyzja parlamentu w Port Moresby przesądzi, czy Bougainville stanie się nowym państwem na Pacyfiku.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.