Rośnie bilans ofiar we Frankfurcie. Druga osoba zmarła na malarię
Tragiczny bilans na lotnisku we Frankfurcie nad Menem. Dwóch pracowników zmarło na malarię, a czterech kolejnych pozostaje zakażonych - poinformował w środę operator niemieckiego portu. Według ustaleń Instytutu Roberta Kocha źródłem zakażenia był komar, który dostał się do Niemiec na pokładzie jednego z samolotów. Tzw. "malaria lotniskowa" to niezwykle rzadkie zjawisko; służby uspokajają, że dla mieszkańców miasta nie ma bezpośredniego zagrożenia.
Malaria na lotnisku we Frankfurcie nad Menem
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2026 Getty Images
Najważniejsze informacje:
- Operator portu lotniczego przekazał, że liczba zakażonych pracowników wzrosła z czterech do sześciu.
- Według środowego komunikatu lotniska dwie zakażone osoby zmarły: jedna w lipcu, druga w sierpniu.
- Instytut Roberta Kocha wskazuje na możliwe przeniesienie malarii przez zakażonego komara, który dotarł do Niemiec na pokładzie samolotu.
- Na terenie lotniska ustawiono pułapki na komary, a schwytane owady trafiają do badań laboratoryjnych.
- Władze Frankfurtu nad Menem zapewniają, że mieszkańcom miasta nie grozi niebezpieczeństwo.
Dwóch pracowników lotniska we Frankfurcie nad Menem zmarło po zakażeniu malarią - poinformował w środę operator niemieckiego portu lotniczego. Jak wynika z przekazanych danych, cztery osoby pozostają zakażone.
W połowie lipca informowano o czterech przypadkach malarii wśród pracowników lotniska. Później liczba zakażonych wzrosła do sześciu. Zgodnie ze środowymi komunikatami władz portu lotniczego dwóch zakażonych pracowników nie żyje: jeden zmarł w lipcu, a drugi w sierpniu.
Wcześniej w środę informowano o jednej ofierze śmiertelnej, jednak późniejszy komunikat lotniska wskazał już na dwie osoby zmarłe.
Malaria lotniskowa we Frankfurcie. Możliwy komar z samolotu
Instytut Roberta Kocha (RKI) ocenia, że malaria została najprawdopodobniej przeniesiona przez zakażonego komara, który dostał się do Niemiec na pokładzie samolotu. RKI zwraca uwagę, że tzw. malaria lotniskowa należy do bardzo rzadkich zjawisk.
Poprzedni przypadek malarii lotniskowej w Niemczech odnotowano w 2023 r. - również we Frankfurcie nad Menem.
Na terenie portu lotniczego ustawiono pułapki na komary. Schwytane owady są obecnie badane w laboratorium - wynika z informacji przekazanych w środę. Władze Frankfurtu nad Menem uspokajają jednocześnie, że dla mieszkańców miasta nie ma żadnego zagrożenia.
Malaria występuje endemicznie w ok. 100 krajach świata. W Niemczech w ostatnich latach zgłaszano rocznie ok. 500-600 przypadków tej choroby, niemal wyłącznie u osób wracających z regionów tropikalnych i subtropikalnych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.