Po co szef CIA był w Moskwie? "Dla świata byłoby gorzej, gdyby nie rozmawiali"
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow w rozmowie z "The Washington Post" stwierdził, że celem niespodziewanej wizyty dyrektora CIA Johna Ratcliffe'a w Moskwie były "kontakty między służbami specjalnymi". To odpowiedź o tyle tajemnicza, że nie wyjaśniła zbyt wiele na temat rozmów i pozostawiła bardzo szerokie pole do interpretacji.
Później, w rozmowie z agencją TASS, Pieskow dodał, że "nie planowano spotkań z Władimirem Putinem".
Pytanie o spotkanie prezydenta Rosji z dyrektorem CIA pojawiło się w kontekście informacji przekazanej we wtorek przez rosyjskiego dziennikarza Aleksandra Junaszeda, który informuje, że na ten dzień planowano duże wydarzenie z udziałem Putina, jednak kilka dni wcześniej je przełożono.
Były szef ABW: żadnego scenariusza wykluczyć nie możemy
Niespodziewana wizyta Ratcliffe'a w Moskwie wywołała falę domysłów. Ostatnia wizyta szefa CIA w rosyjskiej stolicy miała miejsce bowiem w listopadzie 2021 r., czyli na krótko przed początkiem pełnoskalowej inwazji Rosji do Ukrainy.
Czy możemy zakładać, że także tym razem Rosja szykuje Zachodowi jakąś prowokację, a Stany ostrzegają Kreml, by powstrzymał się przed wykonaniem jakiegoś kroku? — Żadnego scenariusza nie możemy wykluczyć. Natomiast czasy są dziś takie i napięcia tak wielkie, że lepiej nie spekulować, bo można tylko ludzi wystraszyć. Musimy uważać — mówi Onetowi gen. Dariusz Łuczak, były szef ABW.
— Zresztą, jeśli faktycznie za tamtą wizytą z 2021 r. stała próba powstrzymania Rosjan przed atakiem na Ukrainę, to wiemy dziś, że nie posłuchali ostrzeżeń czy sugestii USA — wskazuje.
— Może być też tak, że to spotkanie dotyczyło jakiejś planowanej wymiany jeńców, ale niczego tak naprawdę nie wiemy. Natomiast z pragmatycznego punktu widzenia to dobrze, że służby USA i Rosji mają ze sobą kontakt. Dla świata byłoby znacznie gorzej, gdyby tam znów wróciła ściana komunikacyjna — zaznacza gen. Łuczak.
"Iran jest dla USA priorytetem"
— Biorąc pod uwagę to, jaka sprawa dziś jest dla USA najważniejsza, możemy też założyć, że wizyta szefa CIA dotyczyła wojny z Iranem. Stanom bardzo zależy na rozładowaniu tej sytuacji, a wiemy, że Rosja się na tym terenie angażuje — mówi były szef ABW.
— Owszem, były też doniesienia mediów, że Rosja może szykować atak na któryś z krajów NATO, ale ja bym się na tym nie koncentrował. Bo perspektywa i priorytety USA są dziś zupełnie gdzie indziej — wskazuje.
Prof. Zachara-Szymańska: szef CIA to jastrząb
— Wiadomo za mało, by snuć jakieś obawy czy katastroficzne scenariusze — mówi Onetowi prof. Małgorzata Zachara-Szymańska, amerykanistka i ekspertka od globalnego przywództwa.
— Z tego, co wiemy o podejściu szefa CIA, to on jest zdecydowanym jastrzębiem. Jest bardzo stanowczy wobec Rosji i rozumie jej grę, czego nie można powiedzieć o specjalnych wysłannikach prezydenta Trumpa, czyli Jaredzie Kushnerze i Steve Witkoffie — podkreśla ekspertka. — Ratcliffe uznaje Rosję za przeciwnika USA i mówi o tym otwarcie. Dlatego uważam, że prawdopodobne jest, że został do Moskwy wysłany po to, aby ostrzec Kreml, żeby nie ważył się czegoś zrobić — zaznacza.
"Najważniejsze kryzysy to te, o których nie wiemy, bo udało się im zapobiec"
Ekspertka podkreśla, że media donosiły ostatnio o potencjalnej prowokacji i ataku Rosji na któreś z państw NATO, aby przetestować determinację Sojuszu.
— Skoro nic nie wiemy, to nie ma sensu panikować. A jeśli się nigdy nie dowiemy, to tym lepiej. To znaczy, że zasady wpływu w polityce międzynarodowej wciąż działają — mówi prof. Zachara-Szymańska.
— Musimy pamiętać, że w historii świata najważniejsze są te kryzysy, którym udało się zapobiec, których nigdy nie mieliśmy okazji doświadczyć. Mogło tak być i tym razem — przekonuje.
— Teza o pogrożeniu palcem Moskwie staje się prawdopodobna również w kontekście historycznym. Bo wiemy, że w przeszłości wizyty szefów CIA w Rosji odbywały się w momentach kluczowych dla świata. A ta obecna równie dobrze mogła dotyczyć Iranu, jak i spraw mniej ważkich — stwierdza.
— Bo Trump, który wprowadził "dyplomację gangsterską", jest zdolny do tego, żeby w sprawie mniejszej wagi, choćby cen ropy, sięgać po kontakty na najwyższym szczeblu — podsumowuje ekspertka.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.