Nepal. Jest tak źle, że helikoptery nie są w stanie wylądować
Katastrofalna powódź w Nepalu
Źródło wideo: Reuters/Sujan Bagale
Źródło zdj. gł.: EPA
W środę tybetański powiat Gyirong i nepalski dystrykt Rasuwa nawiedziły powódź błyskawiczna i osuwiska. Brytyjska stacja BBC poinformowała, że nie żyje 31 osób. Jak przekazał minister spraw zagranicznych Nepalu, kataklizm prawdopodobnie wywołało trzęsienie ziemi, które doprowadziło do lawiny. Spadające bloki skalne zablokowały górskie rzeki, powodując ich wylanie.
>>> CZYTAJ TAKŻE: "Kwartet cyklonów" na Pacyfiku. Poważne zniszczenia
Osady "zmiecione z powierzchni ziemi"
W Nepalu z powodu żywiołu ucierpiały szczególnie obszary Syapru Besi i Timure w dystrykcie Rasuwa, zamieszkanym przez około 50 tysięcy osób. Władze wezwały mieszkańców okolic rzeki Bhote Koshi, by ewakuowali się na wyżej położone tereny.
Pierwsze doniesienia mówią o ogromnych stratach dokonanych przez powódź. Masy błota i wody doszczętnie zniszczyły wiele domów i dróg. Lokalne władze obawiają się, że liczba ofiar może wzrosnąć. Nagrania z miejsca z miejsca katastrofy pokazują porwane samochody, uszkodzone mosty i zawalone budynki.
- Osady położone nad rzeką zostały całkowicie zmiecione z powierzchni ziemi. Pięciu moich krewnych zaginęło - powiedział jeden z lokalnych ratowników.
भोटेकोसी नदी रसुवामा तिब्बत तर्फबाट ठुलो बाढी प्रवेश गरेकोले अर्को सूचना नआउँदासम्म त्रीशुली नदीको तटिय क्षेत्रका जिल्लाहरु नुवाकोट, धादिङ, चितवन, गोरखा लगायतका स्थानहरूमा उच्च सतर्कता सहित सुरक्षित स्थानमा रहन अनुरोध छ। pic.twitter.com/Zun6icZZCM
— Nepal Police (@NepalPoliceHQ) August 26, 2026
Wśród zaginionych znajdują się także setki turystów, wśród których są między innymi obywatele Indii (100), Wielkiej Brytanii (12), Australii i Korei Południowej (8). Akcję poszukiwawczo-ratunkową utrudniają masy błota i wody. Sytuacja na miejscu jest na tyle poważna, że helikoptery ratownicze nie są w stanie wylądować. W środę prezydent Chin wezwał do podjęcia wszelkich środków w celu odnalezienia ocalałych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.