Przebyły najdłuższą trasę w historii afrykańskich ssaków
Trzy samce dzikiego psa afrykańskiego przebyły 4126 kilometrów przez Zambię, dokonując najdłuższej zarejestrowanej wędrówki wśród afrykańskich ssaków. Zwierzęta opuściły Park Narodowy Kafue i po dziewięciomiesięcznej podróży osiedliły się na nowym terytorium. O wynikach badań naukowcy poinformowali w czasopiśmie "Ecology".
Naukowcy zbadali wędrówkę dzikich afrykańskich psów
Źródło zdjęć: © Getty Images | Education Images
Najważniejsze informacje
- Trzy likaony pokonały trasę 4126 km w ciągu 9 miesięcy, ustanawiając rekord długości wędrówki afrykańskiego ssaka.
- Wędrujące z rezerwatu rodzeństwo rozdzieliło się; samice zginęły prawdopodobnie w kłusowniczych sidłach, a samce utworzyły nowe terytorium.
- Badania opublikowane w czasopiśmie "Ecology" dowodzą, że populacje tego zagrożonego gatunku są silniej powiązane, niż wcześniej oceniano.
Trzy samce dzikiego psa afrykańskiego przebyły krętą trasę o długości 4126 kilometrów. Jest to najdłuższy dystans rozproszenia, jaki kiedykolwiek odnotowano u ssaka w Afryce. Dla porównania gnu podczas corocznej migracji pokonują do 1800 kilometrów.
Rekordowa wędrówka z Parku Narodowego Kafue
Psia podróż rozpoczęła się w lipcu 2025 r. w Parku Narodowym Kafue w Zambii. Najpierw macierzyste stado Mayukuyuku opuściły cztery trzyletnie samice, a dwa tygodnie później w ich ślady poszło trzech braci.
Zwierzęta zdecydowały się na odejście ze względu na małe szanse na rozród w rodzinnej watasze, gdzie rozmnażanie jest zarezerwowane głównie dla pary dominującej. Aby śledzić trasy przemieszczania się psów, naukowcy wyposażyli po jednym osobniku z każdej grupy w obrożę z nadajnikiem radiowym.
Tragiczny los samic i sukces samców
Obie grupy przemieszczały się przez niechronione obszary Zambii, omijając duże miasta, w tym Kabwe, Kitwe i Ndola. We wrześniu 2025 r., po pokonaniu ponad 1000 kilometrów od swojego naturalnego zasięgu, rodzeństwo spotkało się na jeden dzień, po czym ponownie się rozdzieliło.
Samice skierowały się na południe i 10 października dotarły do zalesionego terenu w okolicy Kabwe. Z danych z obroży wynikało, że zwierzęta zaczęły przemieszczać się w sposób nietypowy, charakterystyczny dla psów wracających do rannego członka stada.
Jedna z samic prawdopodobnie wpadła w drutową pułapkę. 23 października odcięto obrożę drugiej samicy, co przerwało łączność z grupą. Kłusownicze sidła pozostają obecnie największym zagrożeniem dla tego gatunku.
Samce kontynuowały wędrówkę na wschód, pokonując po drodze dwa duże zbiorniki wodne. Ostatecznie osiedliły się w nowym miejscu na urwisku Wielkiej Doliny Ryftowej, około 419 kilometrów w linii prostej od miejsca urodzenia.
Wnioski dla ochrony zagrożonego gatunku
Wyniki opublikowane w czasopiśmie "Ecology" pokazują, że populacje dzikich psów afrykańskich we wschodniej i południowej Afryce pozostają ze sobą powiązane, mimo znacznego rozdrobnienia środowiska. – To naprawdę wzbogaca naszą wiedzę o afrykańskich dzikich psach, a także o powiązaniach między tymi krajobrazami – powiedziała Sarah Durant z Zoological Society of London w rozmowie z portalem science.org.
Odkrycia dają nadzieję, że likaony mogą ponownie zasiedlić obszary, z których wcześniej zniknęły, co potwierdzono niedawno w Parku Narodowym Kasungu w Malawi. Eksperci podkreślają jednak potrzebę ochrony międzynarodowych korytarzy ekologicznych łączących rezerwaty. – Granice nie powinny nas definiować w tego rodzaju pracy – powiedział Nyambe Nyambe, dyrektor wykonawczy Sekretariatu Transgranicznego Obszaru Ochrony Przyrody Kavango Zambezi.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.