PunchWoli Agba, Dele threaten legal action over link to Toluwanisings’ deathDaily MaverickLula’s Brazil election win has given the world breathing spaceThe Jerusalem PostTrump-Netanyahu team suited to removing Iran’s regime, Netanyahu adviser tells ‘Post’Bollywood HungamaYash to handle Karnataka distribution of Ranbir Kapoor starrer Ramayana under Monster Mind CreationsInquirerIsabela State U-Echague bans vaping inside campusZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFColliderMarvel's New 'Blade' Reboot Is Officially in TroubleHipertextualHuawei lanza en España el Watch D3, su reloj que mide la presión arterial con certificación médicaMalay MailFlight attendant charged over drunk driving crash that killed DBKL road crew on Lebuhraya Sultan IskandarPremium TimesJUST IN: Nigeria’s Ebola index patient evacuated from AbujaESPNMan United are stuck with their underperforming players no matter who's managerCNN بالعربيةخطأ شائع في شرب الشاي قد يحرم قلبك من فوائده الصحية
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, October 26, 2026

"Cios dla Donalda Trumpa". Media o zwycięstwie Luli w Brazylii

Translate

Według CNN zwycięstwo popieranego przez Trumpa Bolsonaro w Brazylii, największym kraju Ameryki Łacińskiej, byłoby punktem zwrotnym w staraniach Waszyngtonu o zabezpieczenie swojej hegemonii na półkuli północnej i ograniczenie wpływów Chin w tej części świata.

Luli udało się jednak "pokonać Bolsonaro, pobić rekordy i zatrzymać prawicową falę, która stawiała region po stronie Trumpa" — oceniła amerykańska telewizja.

Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google

Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

W podobnym tonie wyniki skomentował argentyński dziennik "La Nacion". Według niego Lula powstrzymał widoczny od prawie trzech lat trend zwrotów na prawo w Ameryce Łacińskiej, w ramach którego konserwatyści przejęli władzę w Argentynie, Peru, Kolumbii, Chile i Boliwii.

Brazylia, największa gospodarka regionu, pozostała poza grupą rządów popierających Trumpa — podkreśliła gazeta, zwracając uwagę, że Lula uczynił z obrony suwerenności centralny punkt swojej kampanii i przedstawiał swojego rywala jako polityka, który chce podporządkować kraj Waszyngtonowi.

W przemówieniu po zwycięstwie Lula powtórzył, że Brazylia nie będzie "niczyim podwórkiem", co komentatorzy uznali za aluzję do rosnących wpływów USA w regionie i napiętych relacji pomiędzy Lulą a administracją Trumpa.

Przy takim wyniku Brazylia nie dołączy do Tarczy Ameryk, lansowanej przez Trumpa inicjatywy międzynarodowej walki z kartelami narkotykowymi, ani nie uzna organizacji przestępczych za grupy terrorystyczne. Lula odrzucał takie posunięcie, oceniając, że mogą doprowadzić do obcej ingerencji w sprawy kraju — ocenił "La Nacion".

Stacja BBC Mundo podkreśliła, że wygrana Luli jest pierwszym zwycięstwem lewicowego kandydata w wyborach prezydenckich w Ameryce Łacińskiej od powrotu Trumpa do Białego Domu w 2025 r. Lula jest jednym z nielicznych przywódców regionu, którzy otwarcie sprzeciwiają się polityce prezydenta USA.

"Reelekcja Luli jest znaczącym ciosem dla »doktryny Donroe« i dążeń Trumpa do regionalnej »dominacji«. Niewątpliwie w Ameryce Łacińskiej istnieje spora grupa liderów popierających MAGA. Bez wątpienia jednak nie ma wśród nich przywódców dwóch największych krajów regionu" — napisał na X Benjamin Gedan z waszyngtońskiego think tanku Stimson Center.

Odniósł się w ten sposób do Brazylii i Meksyku, gdzie od 2024 r. rządzi lewicowa prezydentka Claudia Sheinbaum. Była ona jedną z pierwszych przywódców regionu, którzy pogratulowali Luli reelekcji.

Po odsunięciu od władzy przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro w styczniu br. prezydent USA Donald Trump ogłosił powrót do XIX-wiecznej doktryny Monroe, deklarując, że nikt więcej nie będzie kwestionował amerykańskiej dominacji na półkuli zachodniej. Trump określił swoją wersję tej doktryny mianem "doktryny Donroe".

View the original on Onet →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.