Pękła psychologiczna granica. Miażdżące dane o rosyjskich rafineriach

Ministerstwo Obrony Ukrainy poinformowało o unieruchomieniu ponad połowy produkcji paliw w Rosji na skutek odwetowych ataków na rafinerie.
Jewhen Chmara zaznaczył, że wyłączenie rosyjskich rafinerii wynika ze skumulowanych, systematycznych działań oraz zapowiedział dalsze inwestycje w drony dalekiego zasięgu.
Oświadczenie resortu obrony Ukrainy pojawiło się po wywiadzie Wołodymyra Zełenskiego, w którym prezydent zapowiedział podwojenie ataków na rosyjskie rafinerie w odpowiedzi na nasilone naloty Rosji na infrastrukturę Kijowa.
"Ponad 51 procent wrogich zakładów rafinerii ropy zostało unieruchomionych" - oświadczyło Ministerstwo Obrony Ukrainy.
- Wywiad, analitycy Sztabu Generalnego oraz Ministerstwa Obrony ocenili skutki ostatnich dalekosiężnych ataków (..). Ponad połowa zdolności wroga została unieruchomiona - sprecyzował ukraiński minister obrony Jewhen Chmara.
Rosja. Cios w rafinerie ropy naftowej, Ukraina chwali się efektami
Chmara wyjaśnił, że wyłączenie obiektów rafineryjnych w Rosji to efekt starannie przemyślanych, systematycznych działań. Jak mówił, konsekwencje ukraińskich ataków nie zawsze są widoczne od razu, ale z czasem ich kumulacja daje namacalny rezultat.
- 51 proc. dotkniętych zakładów rafinerii ropy to poważny cios dla gospodarki wroga, jego zdolności do prowadzenia agresji i zapewnienia grupowania swoich wojsk. Nasze głębokie uderzenia nadal przenoszą wojnę na terytorium Rosji - dodał polityk.
Ukraiński resort obrony zapowiedział dalsze inwestycje w drony dalekiego zasięgu. "W tym roku potroiliśmy zamówienia. A limit nie został wyczerpany" - podkreślono.
Zełenski o uderzeniach w Rosję: Podwoimy ataki
Oświadczenie ministerstwa pojawiło się dzień po publikacji wywiadu agencji Reutera z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Przywódca zapowiedział w nim, że Kijów podwoi ataki na rosyjskie rafinerie ropy w odpowiedzi na nową politykę nalotów ze strony Moskwy.
Rosja w ostatnich dniach nasiliła uderzenia na infrastrukturę w stolicy Ukrainy. Celem stały się mosty nad Dnieprem, w tym Most Północny - atakowany w sobotę i niedzielę, w czasie gdy poruszały się po nim samochody.
Kreml jednak sam stawia się w roli ofiary. Według Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej ataki na Kijów oraz inne ważniejsze regiony Ukrainy były odpowiedzią na ukraińskie ciosy w rosyjskiej obiekty cywilne. Zarówno Rosja, jak i Ukraina zaprzeczają oskarżeniom o atakowanie cywilów.
Źródła: EspresoTV, Unian, Reuters
"Polityczny WF": Trzaskowski odetchnął. Dlaczego referendum upadło z hukiem?INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.