Wyciekły dane z popularnego serwisu turystycznego
Atak hakerski. Gdzie sprawdzić, czy padliśmy ofiarą wycieku?
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
"W Wakacje.pl zidentyfikowano incydent bezpieczeństwa polegający na nieuprawnionym dostępie do części służbowych skrzynek pocztowych oraz systemu obsługi klientów" - podała firma w komunikacie. Dodała, że do włamania do systemu doszło 29 września.
Firma wyjaśniła, że "wśród danych, które zostały pozyskane, znajdują się potencjalnie:
- adresy e-mail,
- imiona i nazwiska,
- numery telefonów,
- adresy zamieszkania,
- daty urodzenia,
- dane paszportowe".
Zaznaczono jednak, że "dane, do których uzyskano dostęp, nie pozwalają na zalogowanie się do Panelu Klienta na stronie Wakacje.pl i przez aplikację Wakacje.pl". Dodano także, że "incydent nie dotyczył systemów płatności Wakacje.pl".
"Przepraszamy za zaistniałą sytuację. Zapewniamy, że nasze zespoły pracują nad minimalizacją skutków tego zdarzenia" - napisano w komunikacie.
Wyciek danych w Wakacje.pl. "Warto zachować czujność"
Wakacje.pl podkreśliły jednak, że "warto natomiast zachować czujność wobec wiadomości z prośbą o płatności lub zmianę danych rezerwacji i weryfikować je u swojego doradcy, ponieważ atakujący może wykorzystać dane, do których uzyskano dostęp, do akcji prowadzących do wyłudzeń płatności, podszywając się pod Wakacje.pl".
>>> "Poniosą surowe konsekwencje". Wyciekły dane firm i rachunki bankowe
Serwis podał, że celem wykrycia ewentualnych niepożądanych operacji wprowadził dodatkowe procedury oraz monitoruje ruch.
"O sytuacji poinformowane zostały CSIRT NASK i Urząd Ochrony Danych Osobowych, zostanie ona zgłoszona również do organów ścigania" - czytamy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.