ESPN DeportesPumas visita a Puebla en duelo clave para meterse a LiguillaESPNWay-Too-Early 2027 MLB Power Rankings: Are the Brewers No. 1?The Jerusalem PostJewish leaders for social change: Nine of history's most influential Jewish activistsCNN TürkRize'de sağanak taşkına neden olduPunchHuman trafficking: Police rescue three girls in LagosInquirerJeepney driver tests positive for drugs ahead of Undas in La UnionUOLFrança reforça segurança para novos protestos no Halloween e teme ação de mascaradosالنهارتركيا ترشح فريدون سينيرلي أوغلو لمنصب الأمين العام للأمم المتحدةZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioThe Sydney Morning HeraldHyrox athlete who soiled herself ‘traumatised’ by backlashBBC NewsCelebrity Traitors comes to a climax in nail-biting finalLenta.ruВ США раскрыли последствия ударов России по Украине
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, October 31, 2026

Chaos przed Trybunałem. Policja: zwiększyliśmy liczbę funkcjonariuszy, gdy poleciały krzesła i butelki

Translate

Policja weszła w piątek na teren siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Wcześniej Komendy Głównej Policji wpłynęła korespondencja Prokuratora Generalnego zawierająca prośbę o zwrócenie szczególnej uwagi na bezpieczeństwo TK z uwagi na trwające wokół budynku protesty.

Do policji zwrócili się sędzia TK i Prokurator Generalny

Jednocześnie do KGP wpłynęło pismo sędzi TK Anny Korwin-Piotrowskiej, w którym informowała, że "w związku z planowanymi na terenie Trybunału czynnościami istnieje możliwość wystąpienia zagrożeń dla życia i zdrowia sędziów oraz pracowników TK, a także ryzyko zakłócenia porządku publicznego.

Z kolei na stronie instytucji pojawiła się informacja w sprawie zarządzenia przerwy w czynnościach służbowych prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego. Kierowanie Trybunałem ma przejąć sędzia Anna Korwin-Piotrowska jako sędzia z najdłuższym stażem.

W związku tym zwrócono się do policji z wnioskiem o podjęcie działań mających na celu zapewnienie porządku i bezpieczeństwa osób. Ich realizację przekazano do Komendy Stołecznej Policji. Jej funkcjonariusze weszli na teren TK, wzbudzając niezadowolenie i protesty osób, które od kilku tygodni prowadzą demonstrację przed bramą tej instytucji. Doszło do przepychanek, a wzburzony tłum w alei Szucha stał się agresywny. Trzy osoby przeskoczyły przez ogrodzenie TK. Zostały zatrzymane.

O to, jakie plany ma policja i jaka ocenia sytuację przed TK, pytamy podinsp. Andrzeja Fijołka, rzecznika Komendy Głównej Policji.

Policja: nie ma nas w budynku Trybunału, jesteśmy tylko na placu

— Trzeba podkreślić, że policjanci nie przebywają w budynku Trybunału Konstytucyjnego. Jesteśmy na terenie tej instytucji, ale tylko na zewnątrz. Funkcjonariusze pojawili się na placu przed Trybunałem, żeby niejako od wewnątrz ogrodzenia pilnować porządku i dbać o bezpieczeństwo uczestników manifestacji odbywającej przed tym ogrodzeniem. Liczba policjantów w tym miejscu została zwiększona, kiedy w ich stronę poleciały krzesła i butelki oraz kiedy trzy osoby przeskoczyły to ogrodzenie. Jesteśmy tam po to, żeby takie sytuacje się nie powtarzały — mówi Onetowi.

— Natomiast w samym budynku TK my nie interweniujemy, bo nie ma takiej potrzeby. My jesteśmy po to, by dbać o bezpieczeństwo wszystkich osób, które znajdują się wokół tego obiektu. Zdajemy sobie sprawę, że pojawienie się dodatkowych sędziów w Trybunale mogło spowodować agresję osób zgromadzonych przed nim. I po części spowodowało, ale zostało to szybko powstrzymane naszymi działaniami i zatrzymaniem tych trzech osób, które przeskoczyły przez płot. Będziemy podejmować takie działania, by nie dopuścić do eskalacji tego konfliktu — dodaje podinsp. Fijołek.

Pytamy, czy policja zamierza używać siły wobec protestujących. — Nie. Naszym zadaniem nie jest używanie siły wobec osób biorących udział w manifestacji. My nie wchodzimy w tłum, nie zatrzymujemy osób, które znajdują się na chodniku przed ogrodzeniem. Traktujemy je jako uczestników zgromadzenia. I dopóki nie będą agresywne, dopóki nie będą łamać prawa i dopóki nie będą agresywne wobec policjantów czy wobec innych osób, czy też sędziów bądź innych pracowników Trybunału, my nie będziemy interweniować — zapewnia rzecznik KGP.

Jak zapewnia nasz rozmówca, nie ma też planów likwidacji samej manifestacji. Tego już od wielu tygodni obawiają się bowiem sami jej uczestnicy, jak i wspierający ich politycy.

Policja: nie ma planów likwidacji manifestacji przed TK

— Nie mamy żadnych planów likwidacji tej demonstracji przed TK. Nie zamierzamy interweniować wobec osób, które znajdują się w stojących tam namiotach czy obok nich, jeżeli oni tam spokojnie manifestują swoje określone poglądy. Nie zamierzamy ich stamtąd usuwać, jeżeli nie będą agresywne wobec policjantów i innych osób — zapewnia Andrzej Fijołek.

— W tym momencie, po zatrzymaniu tych trzech osób, które próbowały siłowo dostać się na teren Trybunału, sytuacja się uspokoiła. Widzimy, że uczestnicy zgromadzenia robią różne relacje, udzielają się mediom. Sytuacja pozostaje więc bez zmian — policjanci są z jednej i z drugiej strony ogrodzenia i dbają o bezpieczeństwo wszystkich wokół. I dopóki nie będzie jakiegokolwiek powodu, żeby funkcjonariusze musieli używać jakichkolwiek środków przymusu, nie będą tego robić — zapewnia policjant.

Do kiedy policjanci w tej zwiększonej liczbie będą znajdować się w tym miejscu? — To wszystko zależy od tego, jak się sytuacja potoczy, jakie będzie nastawienie tłumu i co z tym posiedzeniem sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Wszyscy muszą być bezpieczni, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz budynku. Z tym, że jeszcze raz podkreślam — my nie wchodzimy do środka. Tam jest wyznaczona osoba, która ma się komunikować z nami w kwestii tego, co się dzieje w samym budynku — zaznacza podinsp. Andrzej Fijołek.

Jak dodaje, całe działania prowadzą funkcjonariusze Komendy Stołecznej Policji. Pisma od sędzi TK i Prokuratora Generalnego wpłynęły go Komendy Głównej, ale ta przekazała je do realizacji przez garnizon stołeczny.

View the original on Onet →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.