Fabryka generałów. "Zamiast elitarnego kursu mamy produkcję masową"
Jeszcze niedawno ukończenie tzw. kursu generalskiego było jednym z najtrudniejszych i najbardziej prestiżowych etapów wojskowej kariery. Kandydaci przechodzili wielostopniową selekcję, a na końcu trafiali na niemal roczne, stacjonarne studia w Akademii Obrony Narodowej.
Dziś wielu doświadczonych oficerów uważa, że tamten system już nie istnieje. W tym roku Ministerstwo Obrony Narodowej skierowało na Podyplomowe Studia Polityki Obronnej (PSPO) aż 64 oficerów. To najwięcej w historii.
Czytaj nas częściej w Google
Dla porównania jeszcze kilkanaście lat temu liczba uczestników podobnych studiów zwykle nie przekraczała 12 osób. Nawet rekordowe nabory na ten kurs z czasów ministra Mariusza Błaszczaka, które wywoływały w wojsku ogromne kontrowersje, były wyraźnie mniejsze.
W armii coraz częściej słychać pytanie: ilu generałów naprawdę potrzebują dziś Siły Zbrojne RP?
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.