„Samochód staje się pociskiem”. PiS chce surowych kar dla drogowych zabójców

Opracowanie: Maciej Nycz Publikacja: Dzisiaj, 23 października (17:36)
Nawet 25 lat więzienia miałoby grozić kierowcom, którzy spowodują śmiertelny wypadek i przekroczą prędkość o co najmniej 100 kilometrów na godzinę. Jak dowiedział się reporter RMF FM Marek Mikołajczyk, projekt posłów Prawa i Sprawiedliwości ws. tzw. zabójstwa drogowego trafił do konsultacji społecznych.
Zdj. ilustracyjne (fot. Oliver Berg) /PAP/DPA
Reakcja na dramat na A1
Projekt przedstawiony przez polityków Prawa i Sprawiedliwości to reakcja na głośną sprawę Sebastiana M. Za spowodowanie tragicznego wypadku na A1, w którym zginęły 3 osoby, został on skazany na zaledwie 8 lat więzienia. Był to najwyższy możliwy wymiar kary.
Oskarżony, wykorzystując drogę publiczną, zamiast się udać na dedykowany takim eksperymentom tor Formuły 1, sprawdzał, ile uda się maksymalnie wydobyć prędkości z tak stuningowanego BMW. Nie wiadomo, ile tego rodzaju eksperymentów oskarżony zdołał wcześniej skutecznie przeprowadzić, poza tym jednym, jaki został ujawniony, który zakończył się tragedią całej, trzyosobowej rodziny – mówiła sędzia Renata Folkman, podkreślając brawurę Sebastiana M. i lekceważenie dla przepisów ruchu drogowego.
Posłowie PiS-u chcieliby znacznego zaostrzenia Kodeksu karnego i od 8 do 25 lat więzienia za śmiertelny wypadek przy przekroczeniu prędkości o ponad 100 km/h.
Obywatel ma prawo czuć się bezpiecznie - za to płaci podatki. Jeżeli wyjeżdża na drogę, ma prawo czuć się chroniony przez państwo - mówił poseł PiS Michał Wójcik, były wiceminister sprawiedliwości. „Kto przekracza prędkość o 100 km, doskonale wie, co robi. Wie, że jego samochód staje się pociskiem, który zabija” - pisał na portalu X jego partyjny kolega Marcin Warchoł.
Co na to koalicja rządząca?
Czy projekt PiS-u może zyskać w Sejmie większość? Z koalicji rządzącej płyną na razie niejednoznaczne sygnały.
Myślę, że w ramach prac sejmowych będziemy w stanie dograć taką wersję, która będzie prawidłowa - mówił Paweł Śliz z Polski 2050. Dużo większy sceptycyzm wyraził wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha.
Ukształtowany w ten sposób przepis jest ciężki do obrony. Szereg czynów dotyczących zabójstwa miałby sankcję niższą niż śmierć spowodowana nieumyślnie - tłumaczył polityk Koalicji Obywatelskiej.
Propozycją nowych przepisów posłowie zajmą się najwcześniej pod koniec listopada.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.