Chmury mieniły się barwami tęczy. Zdjęcia
Prognoza pogody na niedzielę
Źródło wideo: tvnmeteo.pl
Źródło zdj. gł.: Monika, użytkowniczka Sieci Obserwatorów Burz
Niedziela w części kraju upływa pod znakiem silnego wiatru, a także opadów deszczu. Dla kilku województw IMGW wydało pogodowe alarmy pierwszego i drugiego stopnia.
Były jednak też takie miejsca, gdzie można było liczyć na pogodne niebo. Ci bardziej spostrzegawczy mogli rano dostrzec na nim coś ciekawego. W rejonie małopolskiej Bochni w chmurach zostało zaobserwowane zjawisko iryzacji. Zdjęcie, wykonane przez jedną z internautek, opublikowała Sieć Obserwatorów Burz w mediach społecznościowych. "Dziś warto patrzeć w niebo" - napisano w poście na portalu Facebook.
>>> CZYTAJ TEŻ: Pogoda na 16 dni: początek listopada odwróci bieg wydarzeń
Iryzacja to zjawisko optyczne polegające na powstawaniu tęczowej warstwy na różnych powierzchniach, np. minerałów, cieczy, a także w atmosferze. W chmurach zjawisko iryzacji można najczęściej zaobserwować przy krawędziach chmur średniego i wysokiego piętra.
Powstaje w wyniku zagięcia się promieni słonecznych, kiedy obok siebie znajdą się kryształki lodu lub kropelki przechłodzonej wody takiej samej wielkości. Im wielkość cząsteczek i ich orientacja przestrzenna jest bardziej jednorodna, tym czystsze barwy.
"Tęczę" najlepiej widać na chmurach znajdujących się blisko słońca. Dlatego eksperci podczas obserwacji zalecają, aby zachować ostrożność i nie kierować wzroku lub obiektywu aparatu bezpośrednio na słońce. Może to grozić uszkodzeniem wzroku.
Jak przekazał synoptyk tvnmeteo.pl Damian Zdonek, na zdjęciach widać chmury piętra wysokiego cirrus, związane ze zbliżającą się od zachodu strefą frontu ciepłego. Są one typowym zachmurzeniem, często zwiastującym nadchodzącą zmianę pogody, poprzedzającym front ciepły.
Chmura przypominająca migdał
Kilka dni temu na Dolnym Śląsku można było zobaczyć inne, ciekawe zjawisko. Na niebie w Bystrzycy Kłodzkiej pojawiła się chmura przypominająca migdał, a przez niektórych mylona z UFO.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.