Atak nożem w Warszawie. Tak wyglądały chwile grozy w szkole
Do ataku z użyciem noża doszło w sobotę w szkole przy ul. Mińskiej w Warszawie. 21-letnia kobieta raniła trzy osoby. - Dziewczyny powiedziały, że się zabarykadowały, że ktoś próbował się do nich dobić - mówi jeden ze świadków ataku w rozmowie z Polsat News.
Źródło zdjęć: © PAP | Marcin Kmieciński
Najważniejsze informacje:
- 17-letnia poszkodowana trafiła do szpitala z ranami ciętymi przedramienia.
- Dwie pozostałe osoby nie potrzebowały hospitalizacji.
- Policja ustala, czy napastniczka znała wcześniej osoby, które zaatakowała.
Z relacji światków wynika, że do zdarzenia doszło na drugim piętrze budynku. Część osób schroniła się w salach i próbowała zablokować dostęp do pomieszczeń.
Pracownik szkoły rozbroił 21-latkę, dzięki czemu nie doszło do większej tragedii. Rzecznik stołecznej policji kom. Jacek Wiśniewski przekazał, że życie 17-letniej dziewczyny nie jest zagrożone.
Świadkowie opisali chwile po ataku
Z relacji osób obecnych w szkole wynika, że uczniowie zamknęli się w jednej z sal, gdy na korytarzu doszło do zdarzenia. – W sali na drugim piętrze się zabunkrowali, bo na korytarzu się wszystko działo – powiedziała jedna z osób reporterowi Polsat News.
Inni świadkowie przekazali, że osoby znajdujące się w klasie próbowały odgrodzić się od napastniczki. – Dziewczyny powiedziały, że się zabarykadowały, że ktoś próbował się do nich dobić. Z tego, co zrozumiałam, dwie dziewczyny zostały ranne, jedna bohatersko uratowała trzecią osobę. Dlatego próbowała ten nóż wyciągnąć albo jej się to udało. Co dalej się stało, tego nie mogę powiedzieć – relacjonowała kobieta na antenie Polsat News.
Policja ustala motyw 21-latki
Według wstępnych ustaleń napastniczka nie znała zaatakowanych osób. Wśród poszkodowanych znalazła się także osoba, która dopiero składała dokumenty potrzebne do rozpoczęcia nauki w tej szkole.
21-latka przebywa obecnie w komendzie, gdzie policjanci wykonują czynności mające wyjaśnić przebieg zdarzenia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.