Czy Dawid K. będzie mógł dalej leczyć pacjentów? Prezes NIL: Mamy kalekie prawo

W ciągu kilku tygodni może zapaść decyzja, czy lekarz Dawid K., negatywny bohater afery w warszawskim Szpitalu Południowym, będzie mógł dalej leczyć pacjentów – ustalił dziennikarz RMF FM. Chodzi o młodego medyka bez specjalizacji, byłego radnego Koalicji Obywatelskiej, który na początku października usłyszał zarzut oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Mężczyzna miał przedstawić nierzetelne faktury dotyczące rozliczenia czasu jego pracy. Śledczy nie zawiesili jego prawa wykonywania zawodu. Zastosowali inne środki zapobiegawcze wobec lekarza, w tym zakaz opuszczania kraju.
Warszawski Szpital Południowy, fot. Anita Walczewska/prezes NIL Łukasz Jankowski, fot. Adam Burakowski /East News
„Potrzebujemy zmian w ustawie o izbach lekarskich”
Postępowanie w sprawie Dawida K. prowadzi Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej przy Naczelnej Izbie Lekarskiej, który wystąpił do prokuratury o materiały ze śledztwa. Te informacje mają pomóc w dalszym wyjaśnianiu tej sprawy i w podjęciu decyzji przez sąd lekarski, czy Dawid K. będzie mógł dalej leczyć pacjentów.
Nasz reporter Michał Dobrołowicz zapytał prezesa Naczelnej Izby Lekarskiej doktora Łukasza Jankowskiego, jak patrzy na to, że Dawid K. – mimo zarzutu oszustwa – dalej pracuje w gabinecie.
Mamy kalekie prawo. Ta sytuacja pokazała, że mamy zbyt małe możliwości w stosunku nie tylko do oczekiwań społecznych, ale również do zapewnienia bezpieczeństwa pacjenta. Zwołaliśmy Nadzwyczajny Krajowy Zjazd Lekarzy, będziemy nowelizować uchwały samorządu dotyczące regulaminów działania sądów i rzeczników. To za mało. Potrzebujemy zmian w ustawie o izbach lekarskich. Od czerwca nie możemy doprosić się od ministerstwa powołania wspólnego zespołu. W tym względzie sytuacja byłego radnego, Dawida K. pokazała, że samorząd powinien mieć lepsze narzędzia reagowania na sytuacje, które mogą zakrawać o patologie – opisuje doktor Łukasz Jankowski.
Izba Lekarska: Wnioskujemy o lepsze narzędzia
Szef samorządu lekarskiego zaznacza, że obecnie prokuratura ma dużo lepsze narzędzia, by zareagować na tego typu sytuacje.
Dzisiaj Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej może kierować do sądu lekarskiego wniosek o zawieszenie prawa wykonywania zawodu w sytuacji, gdy bezsprzeczne jest, że lekarz stanowi zagrożenie dla życia i zdrowia pacjentów. A dalej toczy się postępowanie sądowe, które zawiesza takiemu lekarzowi prawo wykonywania zawodu na czas postępowanie. Ta ścieżka jest długa. Procedura pokazuje, że Rzecznik musi powziąć wiedzę, skierować sprawę do sądu lekarskiego, sąd musi zebrać się i podjąć decyzję o ewentualnym zawieszeniu. Prokuratura za to może od razu, w trybie prewencyjnym, zawiesić prawo wykonywania zawodu. My takich narzędzi nie mamy, a o nie wnioskujemy – dodaje w rozmowie z RMF FM prezes Naczelnej Izby Lekarskiej.
Blisko finał kontroli NFZ
Dawid K. wciąż jest w grafiku lekarzy, którzy przyjmują pacjentów w przychodni w mazowieckim Jaktorowie. Jak ustalił dziennikarz RMF FM, blisko zakończenia jest już kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia w Warszawskim Szpitalu Południowym. Jej wyniki pierwotnie miały być znane w sierpniu, potem przesunięto je na wrzesień i październik. Kontrola obejmuje między innymi weryfikację spełnienia wymogów w zakresie personelu lekarskiego w szpitalnym oddziale ratunkowym.
Narodowy Fundusz Zdrowia tłumaczył, że jest to złożone, wielowątkowe postępowanie. Kontrolerzy NFZ wystąpili do innych instytucji, w tym do warszawskiego ratusza, któremu podlega Szpital Południowy, o dodatkowe informacje, które mogą okazać się pomocne w czasie kontroli. Prezes NFZ Filip Nowak tłumaczył w rozmowie z naszymi dziennikarzami, że kontrola trwa, a pośpiech nie pomoże w tej sprawie.
Lepiej, żeby kontrola trwała dłużej, ale żeby była rzetelna. My tu nie chcemy nikogo skrzywdzić – zaznacza.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.