"Wszystko stoi w płomieniach". Decydująca bitwa Rosji z Ukrainą rozgrywa się na Drodze Śmierci [REPORTAŻ]
Szum pojawia się znikąd. Dwie sekundy, trzy — potem dźwięk przechodzi w głośny pomruk, po którym następuje potężna detonacja. Żołnierze kulą się za spalonym wrakiem pojazdu wojskowego, gdy uderza bomba szybująca. Waży 250 kg, a jej siła rażenia wystarcza, by zrównać z ziemią całe bloki mieszkalne.
Tak zwana KAB mija swój cel o 100, może 150 m. Mężczyźni w wytartych mundurach śmieją się, ogarnia ich ulga. — Znowu nas nie trafili — mówi jeden z nich. — Ciągle próbują nas dopaść, ale zmieniamy pozycje — dodaje. Po jego słowach rozlega się szum, a potem coś wybucha kilka metrów dalej. Dron trafił w zdalnie sterowaną furgonetkę. Pojazd staje w płomieniach. Żołnierz uśmiecha się i rzuca tylko: — To normalne.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.