Rosjanin w Departamencie Operacji Pokojowych. Sekretarz generalny wybrał

Informację o mianowaniu Gleba Desiatnikowa na zastępcę sekretarza generalnego ds. Działań Przeciwminowych i Policji w Departamencie Operacji Pokojowych przekazano na oficjalnej stronie Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Rosjanin z posadą w ONZ. Będzie pracował w Departamencie Operacji Pokojowych
Sekretarz generalny Antonio Guterres ocenił, że rosyjski dyplomata "wnosi na to stanowisko ponad 35 lat doświadczenia w stosunkach międzynarodowych, sprawach politycznych i kwestiach bezpieczeństwa w rządzie, dyplomacji wielostronnej i regionach dotkniętych konfliktami".
Jak czytamy w komunikacie, Rosjanin w latach 2010-2018 był zastępcą dyrektora Departamentu Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej w MSZ Rosji. Z kolei od 2018 roku pełnił funkcję ambasadora Rosji w Jordanii.
Wcześniej, w latach 2004-2010, Gleb Desiatnikow był starszym doradcą ds. Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej w Stałym Przedstawicielstwie Federacji Rosyjskiej przy ONZ w Nowym Jorku.
Rosjanin był także kierownikiem sekcji politycznej ds. Iraku i Jordanii, pracował w ambasadzie Moskwy w Jordanii oraz Specjalnej Komisji ONZ ds. Iraku.
Viktor Orban na czele ONZ? Media: Popierają go USA, Rosja i Chiny
Przypomnijmy, że od pewnego czasu za kulisami Białego Domu toczyły się dyskusje na temat wyboru nowego sekretarza generalnego ONZ. Kilka dni temu "The Wall Street Journal" przekazał, powołując się na swoje źródła, że USA zachęciły byłego premiera Węgier Viktora Orbana do ubiegania się o tę posadę.
Źródło w Departamencie Stanu USA uważa, że choć ta wizja "wydaje się szalona", poparcie dla kandydatury Orbana miały wyrazić Chiny i Rosja. Polityk miałby być ich wspólnym kandydatem.
"Gdy USA, Rosja i Chiny chcą tego samego w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, zazwyczaj to dostają" - twierdzą źródła "Wall Street Journal". Jeden z urzędników wskazał, że były węgierski premier może liczyć na osiem głosów w Radzie Bezpieczeństwa, jednak w jego zasięgu może być nawet 10 z 15 głosów.
Polscy politycy o medialnych doniesieniach ws. posady Orbana
Na medialne doniesienia zareagował już m.in. szef polskiego MSZ Radosław Sikorski. "Mimo starej znajomości i mimo poparcia, jakiego udzielił mu w kampanii wyborczej prezydent Karol Nawrocki, nie przewiduję, aby Polska wsparła kandydaturę Viktora Orbana na Sekretarza Generalnego ONZ" - napisał.
Wcześniej zareagował także marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który stwierdził krótko, że promowanie kandydatury Orbana "to zły pomysł". Głos w sprawie zabrali także premier Donald Tusk i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Obaj politycy stwierdzili, że to "zabawne" doniesienia.
Przypomnijmy, że Viktor Orban, który w kwietniu zakończył swoje 16-letnie rządy na Węgrzech, otwarcie broni rosyjskiego przywódcy Władimira Putina.
"Polityczny WF": Afera z Kołodziejczakiem. Ostrzegali przed nim TuskaINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.