Ciemne chmury nad Polskim Związkiem Piłki Nożnej. „Nie tylko kibice mają tego dość”

Opracowanie: Paweł Auguff Publikacja: Dzisiaj, 2 września (16:45)
Polski Związek Piłki Nożnej ma wyraźny problem wizerunkowy. Współpracę z federacją zakończyły już firmy: InPost, Polska Grupa Uzdrowisk i TCL. Teraz może stracić dodatkowo dwóch ważnych sponsorów - Orlen i Biedronkę. Słabe wyniki reprezentacji oraz kontrowersje związane z sędziowaniem w ekstraklasie nie polepszają sytuacji. „Jest dużo pretensji o brak transparentności” – przyznaje w rozmowie z Jakubem Śliwińskim na antenie Radia RMF24 medioznawca z UMCS dr Mateusz Sobiech, ekspert komunikacji wizerunkowej i marketingu w sporcie.
Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Cezary Kulesza (P) i sekretarz generalny PZPN Łukasz Wachowski (L) podczas obrad Walnego Zgromadzenia Sprawozdawczego Delegatów PZPN w Warszawie (Fot. Leszek Szymański) /PAP
„Piłkarze nie pomagają”
Gość Radia RMF24 stwierdza, że PZPN boryka się zarówna z problemem wizerunkowym, jak i sportowym. Ekspert podkreśla, że nie pomagają także piłkarze, którzy „nie awansowali na ostatni mundial”. Tak samo działacze, którzy odpowiadają za w dużej mierze wizerunek związku, też się nie popisują, bo afera goniła aferę w poprzednich latach – ocenił dr Mateusz Sobiech.

"Afera goniła aferę". Problemy wizerunkowe PZPN
Czas: 07:16
Dodał, że kibic jest w stanie wszystko wybaczyć, jeśli będą wyniki. Kiedy tych wyników nie ma, to kibice zaczynają przyczepiać się do wszystkiego. Nawet do tego, że nie podoba im się grafika w social mediach - wskazał.
Jak mówił w rozmowie z Radiem RMF24, „nienajlepsze wyniki sportowe sprawiają, że nawet najmniejsze wpadki wizerunkowe są przez nich potęgowane. Trzeba też podkreślić, że działacze, którzy obecnie zarządzają PZPN na pewno nie robią tego najlepiej. Tutaj trzeba byłoby wielkich ekspertów od PR, żeby czasami wybronić momenty, które nam niestety prezentują – powiedział.
Ekspert o pracy sędziów: Nie tylko kibice mają tego dość
Na sugestie prowadzącego o tym, że sędziowskich kontrowersji na polskich boiskach raczej przybywa niż ubywa, ekspert odpowiedział, że „nie tylko kibice mają tego dość, ale przede wszystkim zawodnicy, trenerzy i ludzie związani z klubami”.
Sędziowie nie ponoszą praktycznie żadnych konsekwencji błędnych decyzji. Tymczasem dla trenera to często może oznaczać po prostu utratę pracy. Jeśli ktoś się pomyli, często sędzia mówi po takiej wpadce: biorę za to pełną odpowiedzialność. Ale co to właściwie znaczy? To znaczy tyle, że za tydzień znowu wybiegnie z gwizdkiem i tej odpowiedzialności nie poniesie - ocenił, zwracając uwagę na to, że paradoksalnie kontrowersje sędziowskie podnoszą medialność piłki nożnej.
Wielu ludziom zależy na tym, żeby było ich jak najwięcej – powiedział wprost.
Brak zaufania do PZPN. „Kulesza nie do końca to rozumie”
Medioznawaca ocenił, że na miejscu władz PZPN-u postawiłby na bezpośrednie, transparentne, komunikaty. Nie próbowałbym robić głupka z kibica. Dzisiaj świadomość odbiorców mediów jest znacznie wyższa niż dwadzieścia lat temu, co może nie do końca rozumie prezes PZPN Cezary Kulesza – tłumaczy gość Radia RMF24.
Dodał, że kadencja Zbigniewa Bońka przywróciła zaufanie kibiców do PZPN. Jak mówi PZPN może stracić dwóch kluczowych sponsorów. Jeśli do PZPN są teraz przypisywane negatywne wartości, jak afery alkoholowe i sędziowskie, być może nawet korupcja, to nikt nie chce być z czymś takim kojarzony” - stwierdził medioznawca z UMCS dr Mateusz Sobiech, ekspert komunikacji wizerunkowej i marketingu w sporcie.
Jednocześnie zapewnia, że Polski Związek Piłki Nożnej nie zbankrutuje.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.