Dramatyczne sceny na osiedlu w Poznaniu. Protestujący usunięci siłą

Przy Osiedlu Maltańskim w Poznaniu zgromadził się tłum protestujących, którzy próbują uniemożliwić eksmisję jednej z mieszkanek.
Policja oraz komornik prowadzą negocjacje z panią Sandrą, a funkcjonariusze siłowo wyprowadzają część manifestantów z terenu osiedla.
Tereny osiedla zostały sprzedane przez kurię, a mieszkańcy mają zostać wysiedleni pomimo wieloletniego zamieszkania.
Na miejscu w Poznaniu jest reporter Polsat News. Jak wynika z jego relacji, przez ponad godzinę trwały negocjacje komornika z panią Sandrą. Służby chciały, aby eksmisja przebiegła pokojowo, jednak tłum kilkudziesięciu ludzi im to uniemożliwiał. Przed protestującymi ustawił się kordon policji - funkcjonariusze rozgonili zebranie, używając siły.
Osiedle Maltańskie. Pani Sandra wyprowadzona z lokalu
Przed godz. 13 pani Sandra opuściła budynek w asyście policji.
Wcześniej, w oświadczeniu dla portalu ePoznań, kobieta wyjaśniała, że na Osiedlu Maltańskim mieszka od dekad. "Mieszkam tu 33 lata i nie wyczerpałam wszystkich możliwości prawnych związanych z obroną miejsca zamieszkania. Parafia Jana Jerozolimskiego za Murami zdecydowała się na wezwanie komornika, wszczęcie eksmisji" - cytuje medium.
Kancelaria reprezentująca kurię, która sprzedała ten grunt, we wtorek przekazała mediom oświadczenie: "Z przykrością informujemy, że mieszkanka parceli numer 75 odrzuciła wszelkie proponowane formy pomocy i zawarcia porozumienia. Na akceptację zaproponowanych warunków lub kontrpropozycję oczekiwanej formy pomocy mieszkanki lub jej pełnomocnika czekaliśmy do późnych godzin popołudniowych".
Poznań. Osiedle Maltańskie w centrum protestów, na miejscu policja
Protestujący tłoczyli się przed budynkiem, część zajęła miejsca wzdłuż ogrodzenia, a jeszcze inni weszli na dach przybudówki. Funkcjonariusze policji siłowo wyprowadzali protestujących z osiedla. Słychać krzyki, ludzie skarżyli się na ból podczas kontaktu z policjantami.
- Widzą państwo próbę wyniesienia kobiety, która jest liderką stowarzyszenia, która walczy tutaj o mieszkańców. Słyszą państwo te krzyki. Mniej więcej pięć minut temu policja zdemontowała bramę do wejścia na działkę - relacjonował reporter Polsat News Stanisław Wryk.
Wśród wyprowadzonych był m.in. polityk i działacz społeczny Piotr Ikonowicz. - No trochę nas poniewierali, ale to nie jest najważniejsze - relacjonował Ikonowicz w rozmowie z Polsat News.
- Najważniejsze jest to, że dziecko niepełnosprawne ląduje na bruku, że nie zapewniono lokalu socjalnego ani zastępczego, tylko pomieszczenie tymczasowe, które można zapewnić tylko na pół roku, a potem już przytułek. My po prostu zamierzamy zaopiekować się tą rodziną i doprowadzić do tego, że będą mieli dach nad głową, choćby na zasadach komercyjnych. Jak pan widział, tam było ze 100 osób. Zrzucimy się i wynajmiemy im mieszkanie. Nie pozwolimy skrzywdzić - dodał.
Mimo prób usunięcia manifestantów z terenu, ci długo nie odstępowali. Słychać było uderzane bębny, werble i trąbki na sprężone powietrze. Sytuacja się zaostrzała - dochodziły głosy, że ktoś stracił przytomność.
Spór o Osiedle Maltańskie w Poznaniu. "Eksmisja na zlecenie Kościoła"
- Trwa właśnie eksmisja na Osiedlu Maltańskim. To druga eksmisja na zlecenie Kościoła. Jak wygląda sytuacja w Poznaniu? Sytuacja w Poznaniu wygląda tak, że kuria ramię w ramię z deweloperem i przy przyzwoleniu miasta, którym rządzi Koalicja Obywatelska, wyrzucają z domów ludzi, którzy te domy po prostu budowali cegła po cegle - komentowała w Sejmie posłanka partii Razem Marcelina Zawisza.
Zawisza zarzucała, że ludzie, którzy budowali te domy, są z nich teraz tak po prostu wyrzucani. - Kuria sprzedała tych ludzi za 421 milionów złotych. To są pieniądze, które straciło miasto Poznań. To są pieniądze, za które kuria, Kościół, sprzedaje ludzkie życie - grzmiała.
Posłanka skrytykowała także prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka, stwierdzając, że nie pomógł mieszkańcom.
Kuria sprzedała grunty w Poznaniu. Ludzie muszą opuścić domy
Sprawę opisywał w cyklu "13 pięter" Interii Filip Spinger. "Za rekordowe 421 milionów złotych poznańska kuria ubiła z deweloperem interes życia, sprzedając atrakcyjne tereny nad Jeziorem Maltańskim. Szkopuł w tym, że wraz z cennymi hektarami pozbyła się setek mieszkańców, którzy żyli tam od pokoleń" - pisał Springer.
Jak opisywał, ziemia historycznie należała do Kościoła. Po odzyskaniu gruntu przez kurię w 1994 roku i zmianie planu zagospodarowania jego wartość gwałtownie wzrosła, a teren został sprzedany pod budowę około 2000 mieszkań.
Mieszkańcy, mimo wieloletniego zamieszkania i często legalnego meldunku, mają zostać wysiedleni, a ich domy zburzone.
"Polityczny WF": Czy prof. Marcin Matczak wejdzie do polityki? INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.