Potężne uderzenie w Rosję. Rafineria w ogniu, bombowce pod ostrzałem
Ukraińskie bezzałogowce zaatakowały obwód riazański w nocy i nad ranem w czwartek, 15 października. Informacje o skutkach uderzenia przekazał gubernator regionu Paweł Małkow.
"Dziś w nocy i rano nasz region był celem zmasowanego ataku dronów. Na terenie rafinerii doszło do pożaru" - poinformował w komunikacie cytowanym przez agencję Interfax.
Ukraina zaatakowała rosyjską rafinerię w Riazaniu. Pożar i uszkodzenia
Według Małkowa uszkodzone zostały również magazyn i samochody na terenie innego przedsiębiorstwa w Riazaniu. Gubernator nie podał jego nazwy. Przekazał natomiast, że zgodnie ze wstępnymi informacjami nie ma poszkodowanych. Na miejscu pracują służby, a straty materialne są szacowane.
Jak relacjonuje Meduza, ukraiński kanał monitorujący Exilenova+ opublikował nad ranem zdjęcie płomienia nad riazańską rafinerią, wiążąc go z atakiem dronów. Informację o pożarze potwierdziły następnie rosyjskie władze.
Rafineria w Riazaniu należy do koncernu Rosnieft i zaopatruje Moskwę w paliwo. Według agencji Reuters odpowiada za niemal 5 proc. całkowitego przerobu ropy w Rosji. W ostatnich miesiącach zakład był już wielokrotnie atakowany przez bezzałogowce.
Atak ukraińskich dronów na Riazań. Odwołano zajęcia w 39 placówkach
W związku z zagrożeniem władze odwołały czwartkowe zajęcia w szkołach i przedszkolach w rejonie Oktiabrskim oraz części rejonu Sowieckiego w Riazaniu.
Z zestawienia opublikowanego przez gubernatora wynika, że decyzja objęła 14 szkół i 25 przedszkoli. Małkow zaapelował do mieszkańców o zachowanie spokoju i unikanie przebywania przy oknach. Dla dzieci, którym rodzice nie mogą zapewnić opieki, zapowiedziano grupy dyżurne.
ZOBACZ: Zełenski wskazuje na brak dostaw od sojuszników. "Dysponują tymi pociskami"
Atak nastąpił w czasie, gdy Wołodymyr Zełenski ogłosił zakończenie przerwy w uderzeniach na rosyjskie rafinerie. W opublikowanym w czwartek wywiadzie dla "Financial Times" powiedział, że Ukraina przez trzy dni powstrzymywała się od takich działań, spełniając oczekiwania Stanów Zjednoczonych.
- Zakaz został zniesiony. Mamy dość - oświadczył ukraiński prezydent. Podkreślił, że w tym czasie Rosja nadal atakowała ukraińską infrastrukturę energetyczną.
Zełenski wskazał również, że mimo wstrzymania uderzeń Ukraina nie otrzymywała amerykańskich ostrzeżeń o nadlatujących rosyjskich rakietach balistycznych. Mówił także o ograniczeniu działania terminali Starlink.
Pytany o możliwość ponownego wstrzymania ataków w celu poprawy relacji z Waszyngtonem, odpowiedział, że mógłby się na to zgodzić w zamian za dodatkowe dostawy pocisków do systemów obrony powietrznej Patriot. Określił je jako minimum swoich oczekiwań.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.