ESPN DeportesBichette ejercerá opción de $42M con Mets, fuenteThe Jerusalem PostUS conducting nightly missions to enforce Hormuz blockade, straining aircraft, crew - reportESPNUFC's Makhachev: Next fight will be 'one of the last' of careerCNN TürkHava Durumu Tahminleri Kuvvetli Yağış Uyarısı: 31 Ekim Havalar Nasıl Olacak? İstanbul, Ankara, İzmir Hava Durumu Tahminleri 2026InquirerNo flowers, no visitors: The graves Undas leaves behindColliderThe Minions' Best Movie Officially Finds the Perfect Streaming Home for HalloweenUOLOncoclínicas diz que obteve adesão necessária de credores para recuperação extrajudicialSouth China Morning PostDark past of Japan’s Unit 731 buried under airport expansionZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFPunchAchiuwa bags 24 points as Kings fall to PelicansNew Straits TimesMelaka polls: Party cheers, chants mark nomination day in Machap Jaya中国新闻网日本民众举行抗议集会反对高市政府扩军修宪
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, October 31, 2026

Ambasador USA reaguje na kryzys w TK. Wspomina o Donaldzie Trumpie

Translate

Eskalacja napięcia, do jakiej doszło w piątkowy wieczór przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie, wywołała reakcję amerykańskiej dyplomacji. Głos w sprawie wydarzeń na Alei Szucha zabrał ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce, Tom Rose. Przedstawiciel Waszyngtonu opublikował w mediach społecznościowych obszerne oświadczenie.

Zwrócił przy tym uwagę na rozbieżności w przekazie. "Obie strony przedstawiają ostro różniące się relacje na temat tego, co się stało i dlaczego. Niezależnie od tego, co ostatecznie ustalą fakty, tysiące ludzi gromadzących się przed Trybunałem sprawiają, że i tak niebezpieczna już sytuacja staje się bardziej zapalna" – ocenił Rose.

Apel o powstrzymanie emocji

W obliczu chaosu i doniesień o starciach przed budynkiem TK dyplomata zaapelował do wszystkich stron o odpowiedzialność. "Ostatnią rzeczą, jakiej potrzebuje Polska, jest konfrontacja, która przerodzi się w coś znacznie gorszego" – ostrzegł.

"Mam nadzieję, że wszyscy zaangażowani – urzędnicy państwowi, organy ścigania i demonstranci – wezmą głęboki oddech i nie podejmą żadnych działań, które mogłyby sprowokować przemoc lub dalszą eskalację" – napisał ambasador USA.

Troska o stabilność i Donald Trump śledzi sytuację

Rose jednoznacznie zaznaczył, że Stany Zjednoczone "stoją po stronie Polski", a rolą Waszyngtonu nie jest osądzanie ani ingerowanie w wewnętrzne sprawy naszego kraju. Nie ukrywał jednak zaniepokojenia kierunkiem, w jakim zmierza obecny spór konstytucyjny, i przyznał wprost, że sytuacja nad Wisłą jest obserwowana przez samego przywódcę USA.

"Naszą troską jest stabilność, bezpieczeństwo i demokratyczna przyszłość kraju, który z dumą nazywamy naszym przyjacielem i sojusznikiem. Amerykanie i prezydent Donald Trump głęboko troszczą się o ten kraj, jego demokrację i przyszłość. Ostatecznie jednak siła Polski musi płynąć z wewnątrz – od jej obywateli, instytucji i ich wspólnego zaangażowania w rządy prawa" – wyjaśnił ambasador.

Na koniec wpisu amerykański dyplomata zamieścił gorzkie podsumowanie. "Polska zaszła zbyt daleko i osiągnęła zbyt wiele, by pozwolić, by różnice polityczne, bez względu na to, jak silnie odczuwane, naraziły to wszystko na ryzyko" – skwitował przedstawiciel Stanów Zjednoczonych.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.