Polacy bez świadczeń w Wielkiej Brytanii? Reform UK chce zmian ws. unijnych migrantów

Partia Nigela Farage'a Reform UK chce, by obywatelom UE mieszkającym w Wielkiej Brytanii odebrano większości świadczeń socjalnych. W planach ugrupowania jest też odcięcie od świadczeń tych Polaków czy Francuzów, którzy mają pobrexitowy status osoby osiedlonej.
Zdj. ilustracyjne (autor zdjęcia: Madonova) /Shutterstock
Brytyjski podatnik pełni dziś rolę państwa opiekuńczego dla całego świata. To niesprawiedliwe i wszyscy o tym wiemy - powiedział na konferencji prasowej Robert Jenrick, rzecznik ugrupowania ds. gospodarki. Podkreślił, że jedna szósta osób pobierających główny brytyjski zasiłek (tzw. Universal Credit) to cudzoziemcy.
Jenrick przekonywał, że zaoszczędzone pieniądze można by przeznaczyć na obniżanie podatków, łatanie dziur w drodze i poprawę stanu opieki zdrowotnej. Granica będzie jasna: brytyjskie państwo opiekuńcze jest dla Brytanii – zadeklarował. Polityk sprecyzował, że imigranci wciąż mieliby prawo do pobierania „wypracowanej” przez siebie emerytury.
Konieczna byłaby zmiana porozumienia z UE
Prawa obywateli unijnych, którzy mieszkali w Wielkiej Brytanii przed końcem brexitowego okresu przejściowego i uzyskali status osoby osiedlonej (settled status), są jednak chronione przez zapisy porozumienia z Unią Europejską. Dotyczy to także zakazu nierównego traktowania.
Zmiany oznaczałaby renegocjację porozumienia, na którego podstawie świadczenia pobierają także brytyjscy emigranci we Francji, Hiszpanii czy Polsce.
Pomysły skrytykowała rządząca lewica. „Te plany oznaczałyby (...) ponowne pogrążenie kraju w wieloletnich negocjacjach brexitowych oraz odebranie wsparcia potencjalnie milionom ludzi, którzy od lat, a w wielu przypadkach od dziesięcioleci, legalnie mieszkają, pracują i płacą podatki w Zjednoczonym Królestwie” - napisał w oświadczeniu rzecznik Partii Pracy.
Według planów Reform UK Brytyjczycy pobierający świadczenia dłużej niż rok mieliby obowiązek wykonywania prac społecznych w wymiarze 20 godzin tygodniowo. Chodzi o sprzątanie, wykonywanie drobnych napraw i wolontariat.
Reform UK na czele sondaży
Od kwietnia 2025 roku Reform UK prowadziła w sondażach, ale większość badań przeprowadzonych po zmianie premiera z Keira Starmera na Andy’ego Burnhama pokazuje przewagę laburzystów. Według badania Opinium z 12-14 sierpnia lewica mogłaby liczyć na 27 proc. poparcia, Reform – na 25 proc. a konserwatyści – na 18 proc.
Ponadto specyfika brytyjskiego systemu wyborczego sprawia, że nawet przy podobnych wynikach w skali kraju większe partie, których poparcie jest rozmieszczone bardziej efektywnie pomiędzy okręgami (konserwatyści, Partia Pracy), mogą zwykle liczyć na premię, uzyskując więcej mandatów niż ugrupowania mniejsze (Reform UK, Zieloni czy Liberalni Demokraci).
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.