Rosja zaprzecza epidemii dżumy. Media kasują teksty, ale sąsiednie kraje wzmacniają kontrole
W poniedziałek agencja prasowa TASS określiła sytuację w regionie jako "stabilną", zapewniając czytelników, że pracownik Irkuckiego Instytutu Przeciwdżumowego Syberii i Dalekiego Wschodu zmarł na "zapalenie płuc o nieokreślonej etiologii".
Czytaj nas częściej w Google
- Tekst publikujemy dzięki uprzejmości serwisu The Insider. Prosimy o wsparcie niezależnych rosyjskich dziennikarzy z The Insider
W obliczu tych oficjalnych oświadczeń rosyjskie media zaczęły usuwać informacje o podejrzeniach dżumy w obwodzie irkuckim.
Gazeta "Kommiersant" powoływała się na amerykański serwis Axios, pisząc, że administracja Donalda Trumpa monitoruje doniesienia o możliwym wybuchu epidemii dżumy w Rosji. Dwadzieścia pięć minut później wpis w Telegramie oraz materiał na stronie internetowej "Kommersanta" zostały usunięte.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Stacja REN TV usunęła wszystkie pięć wpisów dotyczących dżumy w obwodzie irkuckim — zwrócił na to uwagę niezależny serwis Ludzie Bajkału.
Jeden z materiałów informował, że Daria Szipiłowa, laborantka z Instytutu Przeciwdżumowego w Irkucku, pracowała ze szczepami bakterii wywołujących dżumę i badała reakcje immunologiczne organizmu na zakażenie. Inny post, powołując się na źródło, przekazywał, że pacjent podejrzewany o zakażenie dżumą zmarł w jednym ze szpitali w obwodzie irkuckim.
Pisał o śmierci z powodu dżumy. Potem zmienił wpis
Urzędnicy również kasują lub edytują swoje wypowiedzi dotyczące dżumy. W poście na Telegramie z 3 października władze miasta Bajkalsk prosiły mieszkańców, by czasowo powstrzymali się od podróży do Szelechowa i okolicznych miejscowości z powodu "nieoficjalnej informacji o potwierdzonym przypadku zakażenia dżumą u jednej osoby". Wpis był dostępny przez niemal dwie godziny.
Ponadto 2 października gubernator Buriacji Aleksiej Cydenow napisał na państwowym komunikatorze Max, że kobieta z obwodu irkuckiego "zmarła na dżumę". Później edytował wiadomość, dodając słowo "prawdopodobnie". Na Telegramie polityk opublikował już zmodyfikowany post z łagodniejszym sformułowaniem.
Mimo oficjalnych zapewnień w szpitalach w Irkucku zaczęto wprowadzać środki kwarantanny. W poniedziałek restrykcyjne zasady nadal obowiązywały.
W związku z doniesieniami o wybuchu epidemii dżumy w obwodzie irkuckim kraje Azji Centralnej — Uzbekistan, Kirgistan i Kazachstan — zaczęły zaostrzać środki sanitarne na swoich granicach z Rosją.
To nie pierwszy raz, gdy pojawiają się podejrzenia o ukrywanie epidemii
Minionej wiosny pojawiały się doniesienia, że rosyjskie władze próbowały ukryć wybuch epidemii pryszczycy. Urzędnicy ogłosili wystąpienie pasterelozy i wścieklizny wśród bydła, wprowadzając środki kwarantanny, w tym zakaz przemieszczania i eksportu oraz masowy ubój zwierząt w kilku regionach.
Wielu ekspertów i rolników zwracało jednak uwagę, że pastereloza jest stosunkowo łatwa do leczenia antybiotykami i nie wymaga masowego uboju. Co więcej, rząd zastosował przymusowy ubój wszystkich podatnych zwierząt w promieniu pięciu kilometrów, zgodnie z procedurami przewidzianymi przy epidemii pryszczycy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.