The Jerusalem PostStudent opens fire outside school in Turkey, eight pupils wounded, NTV reportsDaily MaverickStudent opens fire outside school in Turkey, eight pupils wounded, NTV reportsוואלהבמהלך חג הסוכות תוגבל כניסה למטיילים במשטחי אימונים בדרוםBollywood HungamaEXCLUSIVE: Ajay Devgn-Rohit Jugraj’s horror thriller titled SuryasparshInquirer EntertainmentJopay Paguia ‘respects’ Rochelle Pangilinan, but stands firm on her work ethicInquirerAgusan solon pushes national soil strategy through SUCsХабрКак в игровых студиях принимаются технические решения, когда на кону денюжкиCollider‘Marvel’s Wolverine’ Officially Changes Controversial Gameplay Feature After Fan BacklashSouth China Morning PostCan China’s grain reserves protect food security against El Nino?The South AfricanAircraft crash reported near Morningstar Airfield on the N7RTL BoulevardRekenkamer: Van Weel zette Kamer op verkeerde been over 10.000 onbehandelde aangiftenGhaflaBoundaries And Public Office: Omanga’s School Attire Trend Sparks Debate Online
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, September 22, 2026

Sukces bez kontynuacji? Eksperci chwalą KOS-BAR, ale go już nie ma

Translate

Zespół medyczny mężczyźni lekarze chirurdzy medycy operacja bariatryczna chirurgia brzucha

Sama nie ustępuje, ma tendencje do nawrotów i prowadzi do powikłań. Na otyłość chorują w Polsce miliony osób

Źródło wideo: Adrianna Otręba/Fakty TVN

Źródło zdj. gł.: Shutterstock

Ten pilotażowy program zapewniał pacjentom z otyłością olbrzymią kompleksową opiekę przed i po operacji bariatrycznej. KOS-BAR zakończył się jednak w czerwcu, i wbrew zapowiedziom resortu zdrowia nie został wdrożony na stałe. Efekt? Operacje są wstrzymywane, kolejki rosną, a Ministerstwo Zdrowia nie potrafi wskazać terminu zakończenia tej systemowej próżni.

Był określany przez wielu ekspertów mianem sukcesu, czy wręcz "produktu eksportowego". Ważniejsze jednak niż podziw ze strony środowisk naukowych były założenia programu KOS-BAR i problem, dla którego miał być rozwiązaniem. A chodzi o chirurgiczne leczenie otyłości olbrzymiej.

Otyłość to problem nawet dziewięciu milionów Polaków

Nadmierna masa ciała dotyczy już 56,6 proc. mieszkańców Polski w wieku powyżej 15 lat. Osoby z otyłością stanowią 18,5 proc. populacji -wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, na które powołują się autorzy raportu  "Społeczny obraz otyłości" (CMKP, 2025 rok). Szacuje się, że chorobę otyłościową ma około 9 mln mieszkańców Polski. Otyłość olbrzymia (BMI 40,0 lub więcej) to problem, który dotyka pół proc. mężczyzn i 0,4 proc. kobiet. 

KOS-BAR, czyli program kompleksowej opieki medycznej dla chorych na otyłość olbrzymią leczoną chirurgicznie, działał od 2022 roku do końca czerwca 2026 roku. Obejmował przygotowanie chorego w okresie przedoperacyjnym, jak i późniejsze wsparcie w okresie po operacji. Eksperci podkreślają, że kluczową wartością programu było właśnie takie holistyczne podejście do leczenia..

Co dawał pacjentom program KOS-BAR?

Za tę opiekę odpowiadał zespół terapeutyczny, składający się z chirurga bariatry, lekarza koordynującego leczenie choroby otyłościowej, dietetyka, psychologa i fizjoterapeuty. Ten sztab we współpracy z chirurgiem decydował o tym, czy pacjent/pacjentka może być poddany zabiegowi bariatrycznemu (np. wycięcia części żołądka). Potem przez pół roku specjaliści wspierali go/ją w redukcji masy ciała. Pomagali też zapanować nad wszystkimi chorobami towarzyszącymi otyłości. Już 10-procentowa redukcja pozwalała poprawić warunki operacyjne i zminimalizować ewentualne powikłania.

Takie doświadczenie ma za sobą pięćdziesięcioletnia Milena, bohaterka artykułu w tvn24.pl z lutego 2026 r., która zabieg zmniejszenia żołądka przeszła trzy lata temu. Przygotowania rozpoczęła w maju - musiała zrzucić mniej więcej 15 kilogramów. - Pomogły mi leki - analogi GLP-1, w moim przypadku nierefundowane, bo nie miałam cukrzycy, a w ostatnich sześciu tygodniach - dieta zalecona przez specjalistę - opowiadała. Otyłość poważnie przeszkadzała jej w normalnym życiu - w najgorszym momencie ważyła 156 kilogramów. Zmagała się m.in. z bólem nadmiernie obciążonych stawów. - Dokuczały mi tak bardzo, że czasem nie mogłam chodzić. Myślałam nawet: "Boże Święty, chyba wolę już umrzeć, niż żyć z takim bólem" - wspominała.

Zabieg został wykonany laparoskopowo - nie trwał długo. - Zaczął się o ósmej, a już o dwunastej się wybudziłam. Miałam po nim pięć dziurek, które się ładnie i szybciutko zagoiły - relacjonowała Milena.

Zespół opiekował się nią także przez 18 miesięcy po zabiegu. Milena musiała się nauczyć funkcjonować na nowych zasadach. Mając zmniejszony żołądek, nie można jeść szybko. Trzeba to robić bardzo uważnie i powoli. Dokładnie wszystko rozgryzać, gdy już później przechodzi się na "normalne" posiłki.

- Sama operacja nie jest wyleczeniem pacjenta z tej choroby, jest początkiem procesu terapeutycznego. Pacjent po zabiegu bariatrycznym musi mieć opiekę psychologa, fizjoterapeuty i dietetyka, ponieważ musi się na nowo nauczyć jedzenia. Przez pierwszy miesiąc to jest po 150 mililitrów pokarmów płynnych, potem jest rozszerzanie diety, przejście przez różne konsystencje czy skład diety. Trzeba się nauczyć nowych relacji z żywieniem. To nie jest łatwy proces. To choroba przewlekła z ogromną nawrotowością - tłumaczy w rozmowie z tvn24.pl prof. Lucyna Ostrowska, specjalistka chorób wewnętrznych i dietetyki klinicznej, kierownik Zakładu Dietetyki i Żywienia Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

Pilotaż się zakończył, próżnia trwa

Tak zaprojektowany program zdobywał uznanie eksperckich gremiów. KOS-BAR zdobył drugie miejsce w polskiej edycji prestiżowego konkursu "Value Based Healthcare Dragon's Grant & Endorsement", który nagradza praktyczne i jakościowe rozwiązania w ochronie zdrowia.

Uznanie ekspertów nie przełożyło się jednak jak dotąd na wdrożenie programu na stałe w polskim systemie ochrony zdrowia, pomimo deklaracji przedstawicieli resortu zdrowia, że tak się stanie. Pilotaż był kilkukrotnie przedłużany, a ostatecznie zakończył się w połowie 2026 roku. Po jego wygaśnięciu pacjenci zostali niejako pozostawieni sami sobie. Operacje bariatryczne są wprawdzie nadal refundowane, ale jest to świadczenie limitowane, więc kolejki na zabieg po wyczerpaniu przez placówki kontraktu znacznie się wydłużają. Co jednak najważniejsze - po zamknięciu pilotażu nie można już liczyć na kompleksową opiekę przed i po operacji, a właśnie to było clue programu.

- Ośrodki wysokospecjalistyczne, które powołały zespoły terapeutyczne, nie mają jak ich utrzymać. Trudno im czekać na przykład rok na to, aż ministerstwo zgodzi się na gwarantowanie świadczenia. Dietetyk, psycholog czy fizjoterapeuta muszą przecież zarabiać, a nikt im nie zapłaci w sytuacji braku możliwości konsultowania pacjentów. Druga sprawa jest taka, że oddziały chirurgiczne, które miały zakontraktowane operacje bariatryczne, najprawdopodobniej już dawno te kontrakty wyczerpały - ocenia prof. Lucyna Ostrowska.

Te przewidywania potwierdzają się, gdy pytamy o sytuację w jednym z wiodących ośrodków bariatrycznych na północy kraju.

"Sytuacja jest bardzo zła i z powodu wyczerpania kontraktu od czerwca musieliśmy zatrzymać operacje bariatryczne. Oczywiście, pacjenci nadal są kwalifikowani, ale kolejka do operacji znacząco się wydłużyła" - informuje nas jedna z lekarek z oddziału uczestniczącego w pilotażu.

Anonimowo skontaktowaliśmy się też z jednym z warszawskich szpitali, który brał udział w KOS-BAR. Od rejestratorki usłyszeliśmy, że na operację bariatryczną trzeba teraz czekać co najmniej rok, choć czas oczekiwania zależy od różnych czynników. Zapytaliśmy też Narodowy Fundusz Zdrowia, jak wyglądają kolejki do takich operacji w całej Polsce. Oczekujemy na odpowiedź.

"Projekt gotowy", ale "nie można wskazać terminu"

Do Ministerstwa Zdrowia skierowaliśmy natomiast pytania o to, czy i kiedy skończy się ta systemowa próżnia, jaką mamy po wygaśnięciu programu KOS-BAR. Z odpowiedzi dowiadujemy się, że MZ przygotowało model oparty na doświadczeniach programu pilotażowego, a także warunki jego realizacji w trzech zakresach: ambulatoryjnej opiece specjalistycznej, leczeniu szpitalnym oraz rehabilitacji leczniczej.

"Projekt jest gotowy. Obecnie procedowana jest zgoda na rozpoczęcie prac legislacyjnych dotyczących wprowadzenia tego modelu do wykazów świadczeń gwarantowanych" - deklaruje ministerstwo.

A jaki jest przewidywany termin wdrożenia? "Na obecnym etapie nie można wskazać terminu, od którego pacjenci będą mogli korzystać z projektowanego modelu opieki. Będzie to możliwe po zakończeniu prac legislacyjnych i wejściu w życie odpowiednich zmian w rozporządzeniach dotyczących świadczeń gwarantowanych" - brzmi odpowiedź resortu.

View the original on TVN24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.