Istotna zmiana na szczytach władzy w USA. Putin nie będzie zadowolony
Hakeem Jeffries od stycznia 2023 r. pełni funkcję lidera Demokratów w Izbie Reprezentantów i, jak podają amerykańskie media, to właśnie on ma objąć pozycję tzw. Speakera w tej niższej izbie amerykańskiego Kongresu. Tym samym zastąpiłby w tej roli przedstawiciela Republikanów — Mike'a Johnsona.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Formalne głosowanie w tej sprawie jest zaplanowane na 3 stycznia 2027 r. i jeśli Jeffries rzeczywiście obejmie to stanowisko, to wszystko wskazuje na to, że amerykański parlament będzie w znacznie większym stopniu wspierał Ukrainę niż za czasów Mike'a Johnsona.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Rolę speakera można porównać do stanowiska marszałka Sejmu w Polsce. Oba te urzędy reprezentują najwyższe stanowisko przewodniczącego w niższej izbie parlamentu. Ponadto speaker m.in. decyduje też, które projekty ustaw trafią w ogóle pod głosowanie. To właśnie dzięki temu Johnson mógł blokować inicjatywy związane z pomocą dla Ukrainy.
Złe wieści dla Rosji, doskonała informacja dla Kijowa
Hakeem Jeffries zajmuje jednoznacznie proukraińskie stanowisko i jest jednym z najgłośniejszych zwolenników kontynuowania oraz zwiększania amerykańskiej pomocy dla Kijowa. W oficjalnych wystąpieniach wielokrotnie podkreślał swoje wsparcie dla naszego wschodniego sąsiada, twierdząc, że wspieranie Ukrainy i tym samym osłabianie Rosji leży w bezpośrednim interesie bezpieczeństwa USA.
Jeszcze przed wyborami Jeffries zapowiadał także dążenie do uchwalenia nowego, ponadpartyjnego pakietu twardych sankcji wobec Rosji, który ma być skonstruowany w taki sposób, aby ominąć ewentualny sprzeciw Białego Domu i Donalda Trumpa.
Ta zmiana oznacza też, że administracja aktualnego prezydenta napotka w Izbie Reprezentantów silny opór wobec jakichkolwiek prób całkowitego odcięcia Ukrainy od amerykańskiego wsparcia.
O tym, jak ważna jest pozycja Spekaera niech świadczy też fakt, że jest on drugą osobą do zastąpienia prezydenta USA w przypadku, gdy ten nie może pełnić dalej tej funkcji — przed nim jest tylko wiceprezydent.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.