The Jerusalem PostCaught between primal urges and aspirationsZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFDeadlineRichard Lloyd Dies: Guitarist With Influential Punk Pioneers Television Was 75ESPNRahm leads by 1, McIlroy 2 back at Abu Dhabi ChampionshipTagesschauFAQ: Was ist über die Schüsse in Krakau bekannt?BBC News'Dana, please take the job!' - Trump asks UFC boss to be White House press secretaryالشرقالرئيس الإسرائيلي يكلف جادي آيزينكوت بتشكيل الحكومةCBS NewsMore races called as Democratic majority comes into focusGuardian SportSão Paulo Formula One Grand Prix qualifying in Brazil – live again after a red flagRai NewsPistorius: "Non possiamo più mandare altri Patriot a Kiev". Tajani nel mirino del dark webCollider’Saturday Night Live’s Famous Formula Has 1 Unfixable ProblemSudinfo« S’il te plaît, accepte ce boulot » : Donald Trump propose le poste de porte-parole de la Maison Blanche à Dana White, patron de la fédération de MMA
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, November 7, 2026

Zamknięte lokale i nerwy na ulicach. Tak wygląda Kraków po ataku

Translate

Dziennikarka Wirtualnej Polski Sara Bounaoui relacjonowała na żywo sytuację w centrum Krakowa po tragicznej strzelaninie na Rynku Głównym. Miejsce ataku, w którym zginęło 6 osób, jest całkowicie odcięte przez policję. Zamknięto też wszystkie lokale znajdujące się wokół placu.

W specjalnym wydaniu programu "Teraz WP", poświęconym strzelaninie w Krakowie, dziennikarka Wirtualnej Polski Sara Bounaoui relacjonowała na żywo sytuację z centrum Krakowa, gdzie w sobotnie popołudnie zamaskowany 24-latek otworzył ogień do przechodniów na Rynku Głównym. Zginęło 6 osób, a 15 zostało rannych, w tym policjanci.

Zamach na rynku w Krakowie. Śledź relację na żywo.

Z relacji dziennikarki znajdującej się przy Placu Wszystkich Świętych wynika, że Rynek Główny jest obecnie wyłączony z użytku. Płyta jest pilnie strzeżona przez policję i straż miejską.

– Nie można przejść w zasadzie z żadnej strony – powiedziała reporterka WP.

Kordony policji i zamknięte restauracje

Służby pomagają przechodniom ominąć zablokowany obszar, wskazując alternatywne drogi. Na miejscu trwają czynności śledcze, polegające m.in. na zabezpieczaniu śladów. Blokady znajdują się na dojazdach do Rynku, a przy posterunkach stoją radiowozy i funkcjonariusze z długą bronią, między innymi od strony ulicy Grodzkiej.

Wyłączenie z ruchu samej płyty Rynku nie powoduje obecnie większych utrudnień dla kierowców, choć bezpośrednio po ataku sytuacja wyglądała inaczej. – Do niedawna były nieduże utrudnienia w komunikacji miejskiej, bo ze względu na popłoch i duży ruch wokół rynku po prostu był utrudniony ruch tramwajowy – tłumaczyła nasza dziennikarka.

Z powodu tragicznych wydarzeń życie w centrum Krakowa zamarło, a wszystkie lokale gastronomiczne na Rynku Głównym i większość w jego pobliżu zostały zamknięte.

– Rozmawiałam z pracownikami i właścicielami tych lokali. Ze względu na duży stres i intensywne emocje zdecydowali się na zamknięcie lokali i wypuszczenie swoich pracowników do domu – mówiła.

Reporterka podkreśliła, że na ulicach Krakowa wciąż dało się wyczuć napięcie. - Zdecydowanie czuć na rynku tę atmosferę – może już nie strachu, ale podenerwowania. Słychać, jak przechodnie mówią bliskim przez telefon, że dzwonią powiedzieć, że wszystko z nimi w porządku – relacjonowała.

Na zakończenie łączenia dziennikarka pokazała, jak wyglądają kordony służb zabezpieczające teren, wskazując między innymi na widok od strony ulicy Grodzkiej.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.