Będą kolejne zwolnienia. Niemiecki koncern wdraża plan naprawczy
Niemiecki koncern motoryzacyjny Volkswagen planuje kolejne duże zwolnienia
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Europejski przemysł motoryzacyjny mierzy się ze słabym popytem, rosnącą konkurencją ze strony chińskich producentów oraz amerykańskimi cłami. Reputacja BMW jako stabilnej firmy ucierpiała w czerwcu, gdy koncern po raz trzeci w ciągu nieco ponad trzech lat obniżył prognozy finansowe. Jednym z powodów były słabsze wyniki w Chinach.
Plan redukcji zatrudnienia
W odpowiedzi na pogarszającą się sytuację BMW rozpoczęło program redukcji zatrudnienia, który ma objąć około 8 tys. miejsc pracy w Niemczech. Tym samym koncern dołączył do Volkswagena i Mercedes-Benz, które również ograniczają koszty.
Do połowy 2027 roku grupa chce zmniejszyć o jedną piątą liczbę działów oraz powiązanych z nimi stanowisk kierowniczych. Sztuczna inteligencja ma pomóc w usprawnieniu działalności i przyspieszeniu procesów decyzyjnych.
Dyrektor generalny Milan Nedeljković ocenił, że planowane działania pomogą BMW "sprostać coraz ostrzejszej konkurencji, która będzie kształtować branżę w nadchodzących latach". - To nie jest program oszczędnościowy - podkreślił były szef produkcji, który w maju objął stanowisko dyrektora generalnego.
>>> Tego nie było od lat. Branża w odwrocie
Akcje BMW w dół
W ciągu ostatniego roku akcje BMW straciły ponad jedną trzecią wartości, osiągając najniższy poziom od ponad sześciu lat. Plan naprawczy przedstawiono podczas dwudniowego spotkania z inwestorami, zorganizowanego w ośrodku Gut Schwaerzenbach w Bawarii oraz w monachijskiej siedzibie koncernu.
BMW wyznaczyło średnioterminowy cel marży w podstawowej działalności motoryzacyjnej na poziomie 3-5 procent do 2028 roku. Na początku lat 30. firma zamierza powrócić do marży wynoszącej 8-10 procent. Dla porównania w ostatnim okresie sprawozdawczym wskaźnik ten wyniósł 2,3 procent.
Nowe modele BMW dla Europy i USA
Koncern dostosowuje strategię produktową do różnych trendów na swoich najważniejszych rynkach. Od 2028 roku zamierza oferować w Europie podstawowy, bardziej przystępny cenowo model elektryczny. Jednocześnie planuje wprowadzenie nowego luksusowego SUV-a przeznaczonego dla zamożniejszych klientów w Stanach Zjednoczonych.
W Chinach BMW chce jeszcze bardziej zwiększyć udział lokalnej produkcji i w większym stopniu korzystać ze wsparcia miejscowych partnerów w takich obszarach jak autonomiczna jazda oraz zintegrowane oprogramowanie. Firma analizuje także możliwość eksportowania samochodów produkowanych w Chinach do krajów Azji Południowo-Wschodniej.
- W coraz trudniejszych warunkach określiliśmy pierwsze działania, które mają zmienić naszą pozycję, i będziemy je wdrażać z dużą dynamiką - powiedział Nedeljković.
Dodał, że BMW nie było w stanie przewidzieć tempa zmian na chińskim rynku, dlatego zachowuje ostrożność przy formułowaniu prognoz.
Chińska konkurencja i amerykańskie cła
Zachodni producenci samochodów mocno odczuli zwrot chińskich konsumentów w stronę rodzimych marek. Doprowadziło to do spadku ich sprzedaży na największym rynku motoryzacyjnym świata, który przez lata pozostawał jednym z najważniejszych źródeł zysków europejskich koncernów.
Dodatkową presję na branżę wywierają amerykańskie cła. BMW jest jednak mniej narażone na ich skutki niż część konkurentów dzięki fabryce w Spartanburgu w Karolinie Południowej.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.