Włodzimierz Czarzasty o szczekaniu w Sejmie. "Myśl uciekła z tej sali sejmowej"
Włodzimierz Czarzasty o szczekaniu posłanki PiS w Sejmie
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Albert Zawada
W piątek w czasie wystąpienia wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza posłanka PiS Dominika Chorosińska między innymi szczekała. Zwrócili na to uwagę w mediach społecznościowych inni politycy.
W programie "#BezKitu" TVN24 prowadzący Radomir Wit zapytał swojego gościa - marszałka Sejmu i lidera Nowej Lewicy Włodzimierza Czarzastego - co o tym myśli. - Ja właściwie nic wtedy sobie nie myślę - odparł.
Fragment sprawozdania stenograficznego z 64. posiedzenia Sejmu, strona 375
Źródło zdjęcia: sejm.gov.pl
- Bo jak ktoś szczeka i udaje na sali sejmowej psa, to znaczy, że myśl uciekła z tej sali sejmowej. Zresztą, ja zauważam, że w momencie, kiedy zaczyna się poważna rozmowa w różnych sprawach, to, nie obrażając nikogo, oczywiście, ale prawa strona często od tego rozumu sejmowego ucieka - ocenił Czarzasty.
Szczekanie w Sejmie. "Naprawdę, upadają obyczaje"
Marszałek Sejmu powiedział, że stara się nie zauważać takich rzeczy, jak szczekanie posłów. - Dlatego, że jeżeli bym zwrócił uwagę, jeżeli bym wszedł w dyskusję, to w tym momencie ta farsa byłaby jeszcze większa. Upadają obyczaje. Naprawdę, upadają obyczaje - podkreślał.
W ocenie Czarzastego "dzieją się na sali sejmowej rzeczy bardzo trudne, często bardzo złe, zawsze bardzo cyniczne".
- Zwykle to jest tak, że im kto jest głupszy, tym jest głośniejszy. Nie obrażam nikogo. Mówię o zasadzie ogólnej. Ten, kto mniej znaczy, zwykle głośniej krzyczy. Czy to jest mądre? Nie jest mądre. Moim celem jest sprawne prowadzenie obrad. Moim celem jest zabezpieczenie spokoju i powagi Sejmu - oświadczył przewodniczący Nowej Lewicy.
Czarzasty do Nawrockiego: jakie świństwa pan kryje?
W programie poruszono także wątek afery Zondacrypto. Czarzasty określił ją "opowieścią od potencjalnego morderstwa do weta prezydenta".
- Prawdopodobnie zaczęło się od morderstwa, które spowodowało przejęcie dużej ilości pieniędzy. A następnie stało się wszystko, co w dobrym kryminale powinno się stać. Politycy dostający pieniądze. Ziobro 450 tysięcy. Wipler 300 tysięcy. Moskal spotykający się na Ibizie potajemnie z przestępcą. Dalej zegarki za 169 tysięcy. Telewizja Republika, która jakby robi klimat wokół tego, że to jest normalne, fajne. Dostaje 37 milionów złotych. No i wreszcie, bo rozmawiamy o Sejmie, praca nad ustawą. Poprawki do tej ustawy. I na końcu trzykrotne wetowanie przez prezydenta - opisał aferę marszałek.
Zdaniem gościa TVN24 prezydent Karol Nawrocki jest jedną z osób, które w przyszłości będą się tłumaczyć przed prokuraturą. - Tak naprawdę weto tej ustawy przykryło trzykrotnie zorganizowaną grupę przestępczą. Bardzo możliwe, że przykryło morderstwo - ocenił.
W pewnym momencie Czarzasty obrócił się wprost do kamery i zwrócił się do prezydenta i polityków PiS.
- Jakie jeszcze świństwo, panie prezydencie, można przykryć trzykrotnym wetem? Czy pan to słyszy? Jakie świństwa pan kryje, trzykrotnie wetując ustawę, która by dawała uczciwość ludziom, zabezpieczała ludzi przed złodziejami, bandytami i dawała możliwość taką, żeby takie firmy jak Zondacrypto w Polsce nie funkcjonowały nigdy? - pytał Czarzasty.
Włodzimierz Czarzasty do Karola Nawrockiego: jakie jeszcze świństwo można przykryć trzykrotnym wetem?
Źródło: TVN24
- Panie prezydencie, pytam się pana i nie ucieknie pan. Nie ucieknie pan od odpowiedzialności. Do PiS-u się zwracam. Nie uciekniecie przed odpowiedzialnością w tej sprawie. Możecie szczekać, możecie wyć, możecie śpiewać piosenki, możecie odwracać kota ogonem, a propos wiemy, jakiego kota, ale nic się w tej sprawie nie ukryje. Są nagrania, są świadkowie, są ludzie. Nie uciekniecie przed odpowiedzialnością. Nikt tak szybko z was nie biega - oświadczył lider Nowej Lewicy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.