Kompilacja nagrań z zamachu. Tak wyglądała ucieczka 24-latka
W sieci pojawiają się kolejne nagrania z centrum Krakowa. Przechodnie rejestrowali telefonami dramatyczne sceny zamachu. Mężczyzna w stroju taktycznym otworzył ogień na Rynku Głównym, a następnie uciekał ulicami, strzelając do ludzi. Zginęło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych.
Zamach na rynku w Krakowie. Śledź relację na żywo
Najważniejsze informacje:
- Uzbrojony 24-latek wjechał na Rynek Główny i zaczął strzelać do przypadkowych osób, po czym kontynuował atak podczas ucieczki autem.
- Wirtualna Polska ustaliła, że sprawca to Michał O., który posiadał legalne pozwolenie na broń do celów sportowych.
- Władze państwowe zwołały pilną naradę w Krakowie, a prezydent rozpoczął procedurę wprowadzenia żałoby narodowej.
W internecie krążą nagrania wideo, które obrazują przebieg sobotniego zamachu w Krakowie. Świadkowie zdarzenia, mimo trwającego ostrzału i wybuchu paniki, rejestrowali telefonami komórkowymi to, co działo się w centrum miasta. Na opublikowanych materiałach widać między innymi uzbrojonego napastnika, uciekających w popłochu przechodniów oraz momenty wymiany ognia na skrzyżowaniu.
Wszystko rozpoczęło się o godzinie 15. Mężczyzna wjechał samochodem na płytę Rynku Głównego od strony ulicy Sławkowskiej. Był ubrany w wojskowy strój taktyczny, hełm i kamizelkę kuloodporną. Napastnik zaczął strzelać z broni długiej do przypadkowych osób i turystów, najpierw w pobliżu Sukiennic, a następnie przy wylocie na ulicę Sienną.
Następnie sprawca ruszył autem w stronę Wawelu ulicami Grodzką i Stradomską. Na Placu Wszystkich Świętych ostrzelał tramwaj linii numer 1. Kula trafiła w szybę kabiny motorniczego, a sam pojazd osłonił uciekających pieszych. Pościg zakończył się zablokowaniem auta sprawcy na skrzyżowaniu ulic Stradomskiej i Dietla. 24-latek wysiadł z pojazdu i otworzył ogień do mundurowych. Po wymianie strzałów został ranny i obezwładniony. Pierwszy patrol policji podjął działania już 23 sekundy po zgłoszeniu. Po obezwładnieniu napastnika na miejsce sprowadzono pirotechników z robotami, aby wykluczyć obecność ładunków wybuchowych w jego aucie.
Do tego samego klubu należy jego 53-letni ojciec Janusz O., który ma zarejestrowanych jedenaście sztuk broni sportowej. Samochód, którym poruszał się zamachowiec, należał właśnie do ojca. Mężczyzna ten nie jest podejrzanym w sprawie.
W bagażniku auta 24-latka zabezpieczono obszerny arsenał, w tym kolejne sztuki broni, setki sztuk amunicji i bagnety. Biegli sprawdzają obecnie, z jakiej dokładnie broni strzelano i czy była ona legalnie przypisana do syna, ojca, czy w jakikolwiek sposób zmodyfikowana. Po postrzeleniu przez policję Michał O. trafił pod eskortą na salę operacyjną. Służby oficjalnie potwierdziły, że działał sam.
Tragiczny bilans i reakcja władz państwowych
W wyniku zamachu śmierć poniosło sześć osób. Szesnaście osób zostało rannych i przebywa w krakowskich szpitalach. Wśród poszkodowanych jest dwóch policjantów interweniujących podczas zatrzymania. Stan jednego z funkcjonariuszy lekarze określają jako ciężki. Policja oficjalnie zdementowała pojawiające się w sieci plotki o śmierci mundurowego.
Premier Donald Tusk oficjalnie określił wydarzenia w Krakowie mianem zamachu. Do miasta pilnie udali się szef rządu, minister spraw wewnętrznych i administracji oraz szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. O godzinie 21.45 zwołano tam nadzwyczajną odprawę premiera z ministrami, władzami województwa i dowódcami służb.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura we współpracy z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Śledczy badają wątki ewentualnego tła oraz motywów osobistych napastnika. Prezydent rozpoczął formalną procedurę wprowadzenia w kraju żałoby narodowej.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.