Jechali 270 km/h, doszło do tragedii. Policja publikuje nagranie

Ostatnia zarejestrowana prędkość wynosiła 270 km/h. Pasażer nagrywał tragiczny rajd BMW, którego wynikiem była śmierć pasażera Toyoty na S10 w okolicy Kobylanki (pow. stargardzki). Sąd przychylił się do wniosku prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec dwóch podejrzanych o spowodowanie śmiertelnego wypadku.
W tragicznym wypadku zginęła jedna osoba, zdj. ilustracyjne /Shutterstock
Trzymiesięczny areszt dla mężczyzn z BMW
Mężczyźni są oskarżeni o to, że jadąc 270 km/h spowodowali wypadek, w wyniku którego zginęła jedna osoba.
Podejrzani w sprawie spowodowania wypadku na S10 zostali aresztowani trzy miesiące. Sąd w pełni podzielił argumentację prokuratora i przychylił się do wniosku o zastosowanie tych środków zapobiegawczych - przekazała w piątek rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Szczecinie prok. Julia Szozda.
Jak poinformował Sebastian Kliński, obrońca kierowcy BMW, obrona będzie rozważała wniesienie zażalenia od tego postanowienia. Dodał też, że jego klient żałuje tego, co się stało.
Zarzuty po śmierci pasażera Toyoty
Kierowca i pasażer BMW usłyszeli w czwartek zarzut spowodowania wypadku w ruchu drogowym.
Jak wynika z obecnych ustaleń, kierowca auta został nakłoniony przez pasażera do rażącego przekroczenia prędkości. Stracił panowanie nad samochodem i uderzył w samochód jadący przed nim.
Do zdarzenia doszło we wtorek, na drodze S10, w okolicy Kobylanki (pow. stargardzki). Pasażer samochodu, w który wjechało rozpędzone BMW, zginął na miejscu, a pasażerka z obrażeniami ciała została przewieziona do szpitala.
Pasażer został, kierowca uciekł
Całe zdarzenie było nagrywane przez pasażera BMW, który miał nakłaniać kierowcę, aby ten jechał szybciej. Ostatnia zarejestrowana prędkość wynosiła 270 km/h. Pasażer został na miejscu zdarzenia, a kierowca pojazdu zbiegł. Po niecałej godzinie przez bliską osobę został przywieziony do Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie.
Telefon, którym pasażer nagrywał jazdę, został znaleziony przez policjantów w samochodzie. Nagranie zarejestrowało też moment wypadku. Urządzenie będzie poddane szczegółowym oględzinom.
Kierowca pojazdu w momencie wypadku był trzeźwy, pasażer BMW był pod wpływem alkoholu. Przeprowadzone testy nie wykazały, żeby byli oni pod wpływem środków odurzających. Zarówno kierowca, jak i pasażer odmówili składania wyjaśnień i nie przyznali się do zarzucanego im czynu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.