Gigantyczny teleskop za miliardy może powstać na świętej górze. Lokalizacja od lat budzi emocje
Decyzję ogłosił 29 września Robert Kirshner, dyrektor wykonawczy TIO. Jak podkreślił, propozycja hiszpańska była "innowacyjna i solidna", ale partnerzy konsorcjum nie osiągnęli wymaganego konsensusu. Problemem była m.in. złożoność finansowania projektu na 50 lat. Hiszpania oferowała do miliarda euro finansowania - 400 milionów z CDTI oraz 600 milionów w formie pożyczki z udziałem Europejskiego Banku Inwestycyjnego i hiszpańskiego Instytutu Kredytowego.
Dlaczego właśnie Mauna Kea?
Mauna Kea to szczyt o wysokości 4207 metrów nad poziomem morza. Dla rdzennych Hawajczyków jest miejscem świętym. Od ponad 50 lat znajdują się tam teleskopy, które wykorzystują wyjątkowe warunki atmosferyczne; czyste niebo, suche powietrze i minimalne zanieczyszczenie światłem. To prawdopodobnie najlepsze miejsce do obserwacji astronomicznych na półkuli północnej.
To tam wykonano jedne z pierwszych zdjęć planet pozasłonecznych. Astronomka Andrea Ghez wykorzystała jeden z teleskopów do udowodnienia istnienia supermasywnej czarnej dziury w centrum naszej galaktyki, za co otrzymała Nagrodę Nobla w 2020 roku.
ZOBACZ: Dziwny sygnał spoza Układu Słonecznego. Pierwszy taki przypadek
TMT byłby największym tego typu sprzętem na szczycie. Jego 30-metrowe zwierciadło miałoby się składać z 492 sześciokątnych segmentów. Według konsorcjum obrazy z TMT byłyby ponad 12 razy ostrzejsze niż z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a i ponad czterokrotnie ostrzejsze niż z Teleskopu Jamesa Webba. Teleskop ma pomóc m.in. w odkrywaniu planet poza Układem Słonecznym.
Protesty i nowy urząd
W 2019 roku tysiące osób koczowało na szczycie, blokując budowę TMT. Organy ścigania aresztowały wówczas 38 osób, głównie rdzennych Hawajczyków. Protestujący nazywali siebie "kia'i", czyli obrońcami szczytu.
W odpowiedzi na protesty w 2022 roku powstał nowy organ zarządzający - Mauna Kea Stewardship and Oversight Authority. Jego zarząd liczy 11 członków z prawem głosu. Mają je również przedstawiciele społeczności hawajskiej, którzy wcześniej mogli być jedynie doradcami. Urząd nie rozstrzygnął jeszcze, czy TMT może powstać na szczycie.
ZOBACZ: Słynne europejskie miasto ma stać się "nowym mini Dubajem". Są pierwsze efekty
Ustawa, która go powołała, nakłada obowiązek ochrony Mauna Kea dla przyszłych pokoleń. Działalność naukowa ma być prowadzona w równowadze z miejscową kulturą i środowiskiem.
Dzierżawa do 2033 roku. Ważą się losy wszystkich teleskopów
Otwarta pozostaje też kwestia dzierżawy gruntów. W 1968 roku stan Hawaje udzielił Uniwersytetowi Hawajskiemu 65-letniej dzierżawy szczytu. Wygasa ona w 2033 roku. Jeśli nie zostanie przedłużona, wszystkie istniejące teleskopy będą musiały zostać zdemontowane, a teren przywrócony do stanu pierwotnego. Ustawa z maja 2026 roku daje jednak nowemu urzędowi możliwość przedłużenia dzierżaw nawet o 10 lat.
ZOBACZ: Na oczach ludzi powstał nowy ląd. Tak wygląda na zdjęciach satelitarnych
Na rezygnację konsorcjum z hiszpańskiej oferty zareagowała już organizacja Pu'uhonua o Puʻuhuluhulu, założona przez przeciwników TMT. Oceniła, że teleskop czeka "bardzo niepewna przyszłość" oraz zapowiedziała, że każda próba wznowienia budowy na świętej górze spotka się z oporem.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.