The Jerusalem PostLegendary Jewish actor Walter Koenig, 'Star Trek's' plucky Chekov, dies at 90ESPN🧌 'End Game': Seahawks troll Taylor Swift, Travis KelceESPN DeportesFin al boicot de Real Madrid: Mbappé lidera viaje al Balón de OroDaily MaverickCOLLISION COURSE: Parliament summons SAA, demanding answers to deepening financial turmoil and turbulent governanceZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioCollider‘Cyberpunk 2077’ and ‘Witcher 3’ Are Officially Crossing Over Right NowBillboardMeg Stalter Shares the Ella Langley Song That ‘Made Me Cry’ & Teases What’s Next for Her Music CareerRai NewsPallone d'Oro. Inizia la sfilata a Londra in attesa della cerimonia. Messi assenten-tvMehr Geld, mehr Posten: Frankreich macht Zugeständnisse nach SchulprotestenGMA News3 persons injured after dump truck with sand overturns in QCسكاي نيوز عربيةيتزلج بكرسي متحرك.. صيني يحول التدريب إلى أرقام قياسيةBBC News BrasilQuem é quem no palanque de Lula durante discurso da vitória
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, October 26, 2026

Europa liczy na zmianę w Serbii. Może się srogo rozczarować

Translate
  • Lista Studencka zdobyła 140 z 250 mandatów w serbskim Zgromadzeniu Narodowym, co zostało entuzjastycznie przyjęte przez przedstawicieli Unii Europejskiej.

  • Mimo zmiany władzy Serbia zapowiedziała utrzymanie dotychczasowego stanowiska i nieplanowanie nakładania środków restrykcyjnych wobec Federacji Rosyjskiej.

  • Wielu mieszkańców Serbii nieufnie podchodzi do Zachodu, pamiętając bombardowania NATO z lat 90. oraz ceniąc korzystne warunki dostaw rosyjskiego gazu.

Europa wynik wyborów w Serbii przyjęła z entuzjazmem. Lista Studencka zdobyła 140 z 250 miejsc w Zgromadzeniu Narodowym i może na nowo umeblować kraj. Również w kontekście polityki zagranicznej - i trudno nie doszukiwać się takiego oczekiwania w wypowiedziach europejskich polityków.

"Jesteśmy gotowi do współpracy na rzecz przyszłości Serbii w Unii Europejskiej" - oznajmia Ursula von der Leyen. Szefowej Komisji Europejskiej wtóruje przewodnicząca parlamentu. "Parlament Europejski pozostaje zaangażowany we wspieranie procesu reform Serbii, gdy kontynuuje ona swoją europejską drogę" - podkreśla Roberta Metsola.

Oczekiwania słychać również nad Wisłą. "Cieszymy się (…) na kontynuowanie zaangażowania w serbską ścieżkę europejską oraz przyszłość rozszerzenia UE" - zaznacza w komunikacie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Jednak ten, kto liczy na szybki i radykalny zwrot w sojuszach Serbii po zmianie władzy, może się głęboko rozczarować.

Serbia na rozdrożu. Rosja, gaz i sankcje

Jeśli chodzi o integrację z Unią, Serbia ma status kraju kandydującego. Od 2012 roku. W ramach akcesji kraj musi przejść przez 35 rozdziałów negocjacji. 22 są otwarte, 11 jeszcze nie, zaledwie dwa zostały wstępnie zamknięte.

Ale problem z akcesją do Unii to nie tylko procedury. Dotychczas w swojej polityce Belgrad pozostawał między Wschodem i Zachodem, lawirował w rozmowach z Brukselą, Moskwą i Pekinem. Pierwsze zapowiedzi nowej władzy pokazują, że nieprędko się to zmieni.

Odchodzący Aleksandar Vučic oskarżył Listę Studencką, że zaraz po wyborach wprowadzi sankcje na Rosję. Takie oskarżenie z polskiej perspektywy może wydawać się egzotyczne, ale w Belgradzie ma bardzo duże znaczenie. W mieście bez trudu można odnaleźć logo rosyjskiego Gazpromu, który zapewnia Serbom dostawy gazu na preferencyjnych warunkach.

Duży tłum ludzi zgromadzony pod wielkoformatowym ekranem prezentującym sylwetkę mężczyzny w garniturze, nad którym widnieje napis w języku serbskim, większość osób trzyma telefony w dłoniach i rejestruje wydarzenie.

Zwolennicy Listy Studenckiej przed materiałem wyborczym Vučicia tuż po ogłoszeniu wyników wyborówJakub KrzywieckiINTERIA.PL


Rosyjski surowiec pokrywa około 80 proc. zapotrzebowania kraju. Obecna umowa była już kilka razy przedłużana o kolejne miesiące i obecnie obowiązuje do końca roku. Konkretnie była przedłużana co trzy miesiące i taka taktyka w obliczu zbliżającej się zimy daje Moskwie dobrą pozycję w negocjacjach z nową władzą.

Lista Studencka na zarzuty Vučicia odpowiedziała od razu. "Republika Serbii utrzyma swoje stanowisko dotyczące nieprowadzania środków restrykcyjnych wobec Federacji Rosyjskiej" - czytamy w oświadczeniu zwycięskiego komitetu.

Czy zatem zmiana w polityce zagranicznej jest możliwa? O to zapytałem wyborców Listy Studenckiej.

"Nie w naszym interesie". Serbowie wprost o Rosji i UE

- Vučic opowiadał o sankcjach, żeby sobie dodać punktów, wprowadzić zamieszanie. To była bzdura - słyszę od Vukašina, z którym rozmawiam w Belgradzie. - Sankcje nie są w naszym interesie. Uważam, że jesteśmy teraz w dobrej sytuacji między Wschodem i Zachodem - mówi dalej.

Vukašin przyznaje, że dla Serbii bardzo ważne są ceny gazu. Jego zdaniem nie będzie zwrotu w stosunkach z Rosją, bo uważa, że kontakty z Moskwą poprawiają sytuację negocjacyjną Serbii w rozmowach z Zachodem.

Podobnego zdania jest Peter. Do układanki dyplomatycznej, w środku której jest Belgrad, do Brukseli i Moskwy dodaje jeszcze Pekin. Pytam czy spodziewa zwrotu w polityce zagranicznej. - Nie sądzę. Tutaj ludziom Rosja dobrze się kojarzy. Wszyscy jesteśmy Słowianami, mamy związki historyczne, można powiedzieć o braterstwie z Rosją - uważa.

Uśmiecham się i mówię, że w Polsce też jesteśmy Słowianami, ale delikatnie mówiąc historycznie z Rosją mamy zdecydowanie mniej przyjemną przeszłość. I teraźniejszość. - Tak, wiem, Polska ma pecha ze swoim położeniem - odpowiada Peter. - Ale bardzo wam kibicuję - dodaje szybko.

Rozmawiamy też o integracji Serbii z Unią Europejską. - Dla mnie było to w porządku, ale wątpię, że dla większości ludzi. To moje zdanie, ale poza Belgradem, w mniejszych miejscowościach ludzie nie ufają Zachodowi. Chodzi jeszcze o całą historię z lat 90. - podkreśla.

Peter opowiada o bombardowaniach NATO, kiedy rozpadała się Jugosławia. - Ludzie tutaj to pamiętają. Dlatego nie ma zaufania. Musi minąć jeszcze sporo czasu, żeby to się zmieniło - ocenia mój rozmówca.

Z Belgradu dla Interii

"Polityczny WF": Gra o Trybunał. Będzie wytrychem do omijania wet?INTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.