"Demonstracja siły" NATO nad Polską. Poderwano wiele maszyn
Przez niemal cały wtorek nad Polską odbywały się duże ćwiczenia lotnictwa wojskowego NATO. Zwiększoną aktywność maszyn widać było przede wszystkim w północno-wschodniej części kraju, ale obejmowała ona także centrum i wschód. Dowództwo Operacyjne RSZ zapewnia, że to zaplanowane działania, które nie mają związku z ruchami rosyjskich sił.
Źródło zdjęć: © Flightradar24.com, PAP
Najważniejsze informacje
- Nad Polską odbyły się planowane ćwiczenia wojskowe koordynowane przez NATO.
- W operacjach wzięły udział m.in. myśliwce F-35, maszyny E-3 Sentry AWACS i tankowce powietrzne.
- Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych zapewniło, że działania te nie mają związku z aktywnością rosyjskiego lotnictwa.
Wzmożona aktywność wojskowych maszyn nad terytorium Polski była widoczna we wtorek od godzin porannych. Działania pod auspicjami NATO skupiały się głównie w północno-wschodnich regionach kraju, jednak intensywny ruch powietrzny odnotowano również w rejonach centralnych i wschodnich.
Nad Polską operowały zarówno maszyny bojowe, takie jak myśliwce F-35, jak i samoloty wsparcia - w tym jednostki wczesnego ostrzegania E-3 Sentry AWACS oraz maszyny zadysponowane do tankowania w powietrzu.
Dowództwo Operacyjne przekazało redakcji portalu Defence24.pl, że ćwiczenia te zostały wcześniej zaplanowane i były bezpośrednio koordynowane przez NATO. Podkreślono, że nie ma to żadnego związku z działalnością rosyjskich sił powietrznych.
NATO ćwiczy nad Polską. "Największa od lat demonstracja"
Jarosław Wolski, analityk zajmujący się wojskiem i obronnością, ocenił, że była to "największa od lat demonstracja siły NATO w powietrzu", jaką przeprowadzono nad Polską i krajami bałtyckimi.
Według niego, jednocześnie w powietrzu mogło znajdować się nawet 50 maszyn państw Sojuszu. Zaznaczył przy tym, że część z nich miała wyłączone transpondery.
"Ewidentny sygnał dla Rosjan lub…przygotowania do sojuszniczej operacji obronnej gdyby coś miało wlecieć nad Polskę i Bałtyki (...). NATO jest gotowe i demonstruje to dobitnie Kremlowi" - ocenił Wolski.
Podobnie ćwiczenia ocenia analityk Dariusz Materniak. "Tak, to demonstracja siły NATO" - napisał na platformie X podkreślając jednocześnie, że nie oznacza to "że będzie z tego jakaś 'wojna' albo cokolwiek".
"Im więcej takich demonstracji i ćwiczeń, tym mniejsze ryzyko, że cokolwiek się wydarzy nieprzewidzianego. Radziłbym się przyzwyczaić, na jakiś czas" - podsumował.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.