Na Podlasiu ojciec potrącił 4-latka. Przed laty przejechał niemowlę
Do wypadku doszło 16 sierpnia na terenie prywatnej posesji. Chłopiec znalazł się pod kołami przyczepki podczepionej do auta kierowanego przez ojca. Dziecko zostało przetransportowane śmigłowcem do szpitala w Białymstoku — informuje TVN24.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Lekarze poinformowali, że doznało stłuczenia płuc, ale jego stan jest dobry i prawdopodobnie wkrótce wróci do domu. Ojciec sam wezwał pomoc i został zatrzymany przez policję. Mężczyzna twierdził, że był przekonany, iż syn znajduje się w domu.
Przyznał się do winy i usłyszał zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Za ten czyn grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Tragedia na Podlasiu. Ten sam mężczyzna przejechał małe dziecko
Do tamtego wypadku doszło, gdy dziecko niezauważone wydostało się z domu i raczkując, znalazło się na podwórku. Prokuratura oceniła oba zdarzenia jako tragiczne wypadki wynikające z niezachowania ostrożności przez ojca. Początkowo sąd skazał mężczyznę za nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka na osiem miesięcy więzienia.
Po apelacji kara została jednak nadzwyczajnie złagodzona do grzywny w wysokości 2 tys. zł, ponieważ sąd uznał, że utrata dziecka była dla ojca wyjątkowo traumatycznym doświadczeniem.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.