Pierwszy sondaż po przewrocie w TK. Znamy nastroje Polaków
Zarządzenie przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską zawieszenia prezesa Bogdana Święczkowskiego, przejęcie przez nią kierownictwa nad TK, nocny powrót prezydenta Karola Nawrockiego z drogi do Senegalu oraz interwencja policji przed gmachem TK – to wszystko wywołało głęboki wstrząs w kraju. W atmosferze ostrego kryzysu ustrojowego Polacy odpowiadali na pytanie, na kogo oddaliby głos w wyborach parlamentarnych.
Badanie United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski zostało przeprowadzone bowiem w poniedziałek, 2 listopada, a więc niedługo po gwałtownym zwrocie w Trybunale Konstytucyjnym.
Z sondażu wynika, że najwięcej osób zagłosowałoby dziś na Koalicję Obywatelską. Formacja Donalda Tuska zanotowała 27,2-proc. poparcie (spadek o 2,5 pkt proc. w porównaniu z poprzednim badaniem WP). Na drugiej pozycji plasuje się Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 18,2 proc. wskazań (wzrost o 1 pkt proc.).
WIDEO
"Przemoc i siła były niepotrzebne". Pasławska o wydarzeniach w TK
WIDEO
Podium zamyka Konfederacja, uzyskując 13,3 proc. głosów (wzrost o 0,1 pkt proc.). Tuż za nią znalazła się Konfederacja Korony Polskiej pod wodzą Grzegorza Brauna, na którą chęć oddania głosu deklaruje 11,6 proc. badanych (wzrost o 0,6 pkt proc.).
Do parlamentu weszliby jeszcze przedstawiciele czterech ugrupowań. Nowa Lewica może liczyć na 7,1 proc. wskazań (spadek o 0,2 pkt proc.), a ugrupowanie Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego uzyskało 5,2 proc. głosów (spadek o 1 pkt proc.).
Progu wyborczego nie przekraczają Partia Razem z wynikiem 3,8 proc. (wzrost o 0,6 pkt proc.), a także Polskie Stronnictwo Ludowe, na które zagłosowałoby jedynie 2,9 proc. ankietowanych (spadek o 1,5 pkt proc.).
Polska 2050 nie zarejestrowała wskazań ankietowanych (spadek o 0,4 pkt proc.). Odsetek osób niemających sprecyzowanego zdania wyniósł 10,7 proc. (wzrost o 2,3 pkt proc.).
Jak wyglądałby Sejm?
Przeliczenie wyników sondażu na mandaty sejmowe – na podstawie modelu politologicznego prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego – zwiastuje utratę władzy przez dotychczasową koalicję.
Najliczniejszą reprezentację w Sejmie zachowałaby Koalicja Obywatelska z wynikiem 172 posłów, podczas gdy Prawo i Sprawiedliwość wprowadziłoby 108 parlamentarzystów. Na trzecim miejscu znalazłaby się Konfederacja z 73 mandatami, a tuż za nią Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna, która mogłaby liczyć na aż 61 miejsc. Nowa Lewica uzyskałaby 30 mandatów, natomiast ugrupowanie Rozwój Plus wprowadziłoby 16 posłów.
Taki układ sił oznacza, że sojusz Koalicji Obywatelskiej i Lewicy gromadzi łącznie zaledwie 202 głosy, co nie wystarcza do zbudowania większości. Klucz do rządu przypada blokowi prawicowemu – potencjalna koalicja Prawa i Sprawiedliwości, Rozwoju Plus, Konfederacji oraz Korony dysponowałaby stabilną większością 258 mandatów w 460-osobowym Sejmie.
Czy wielka prawicowa koalicja jest możliwa? Kością niezgody do tej pory była Konfederacja Korony Polskiej. Jeszcze w czerwcu Jarosław Kaczyński w rozmowie z Wirtualną Polską kategorycznie wykluczał koalicję z Grzegorzem Braunem, nawet za cenę utraty szansy na władzę. Zaledwie kilka miesięcy po tych słowach obaj politycy spotkali się przed Trybunałem Konstytucyjnym i zapozowali do wspólnego zdjęcia, które Braun opublikował w mediach społecznościowych.
Sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski został przeprowadzony 2 listopada 2026 r. metodą wspomaganych komputerowo wywiadów telefonicznych (CATI) na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych Polaków. Błąd oszacowania wynosi 3 proc. przy poziomie ufności 0,95. Podział mandatów w Sejmie opracowano z wykorzystaniem kalkulatora wyborczego prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.