Akty przemocy w szkołach. Cezary Tomczyk z apelem do rodziców: Niech działa system
W związku z ostatnimi atakami w szkołach część z nich została w piątek zamknięta lub przeszła na nauczanie zdalne. Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk poinformował w "Graffiti", że jego dzieci poszły do szkoły.
- Przeprowadziliśmy z żoną rozmowy z naszymi dziećmi i wczoraj, i nawet dzisiaj rano przed godziną, no bo uważam, że wiele tych problemów zaczyna się albo może skończyć się w domu - powiedział.
Ataki w szkołach. Cezary Tomczyk z apelem do rodziców
- Bardzo dużo zależy od nas, od tego, czy my zareagujemy - czy reagujemy nie tylko, jeżeli chodzi o nasze dzieci, ale właśnie o rówieśników, czy mamy z naszymi dziećmi kontakt, czy patrzymy i mamy ich pod pewną kontrolą. Oczywiście, szanując ich prywatność, ale wiedząc, że to są jednak dzieci - tłumaczył Tomczyk.
Wiceminister zaapelował do rodziców i nauczycieli, aby wszelkie przypadki nietypowego zachowania zgłaszali na policję.
- Absolutnie nie powinniśmy w żaden sposób siać paniki i dać działać służbom i policji. Jak państwo widzą, to chyba każdy, kto śledzi dzisiaj (wydarzenia - red.), właściwie co kilka godzin mamy jakąś nową informację albo o zatrzymaniu, albo o jakichś nowych danych, które się pojawiają. I tak to powinno działać. Niech działa system, niech działa policja, bo to jest zadanie policji w pierwszej strukturze - mówił wiceszef MON.
Piątek kulminacją ataków? Doniesienia o internetowym "wyzwaniu"
Prowadzący "Graffiti" Marcin Fijołek dopytywał o doniesienia o rzekomym internetowym "wyzwaniu", które mogłoby być powiązane z atakami. Służby wyjaśniają te pogłoski, choć dotychczas ich nie potwierdzono. Pojawiające się w mediach społecznościowych zrzuty ekranu telefonów nie są wiarygodnym źródłem, natomiast powielane informacje mogą bazować na domysłach, a nie na własnych obserwacjach.
- Rozumiem, że w wielu miejscach w Polsce informacje, które przychodzą np. od dzieciaków albo gdzieś od rodziców, zamieniają się w jakieś czasami bardzo wymierne środki ostrożności - skomentował Tomczyk. - Ja nie chcę tutaj nikogo oceniać, to nie jest też moje zadanie kompetencyjne, natomiast po prostu (podchodźmy - red.) z zimną głową, ale oczywiście z takim podejściem, że reagujemy na każde zgłoszenie - dodał.
W piątek rano policja wydała w tej sprawie komunikat: "Od chwili pojawienia się informacji o rzekomym internetowym challenge'u policjanci nieustannie prowadzili czynności, aby zweryfikować te doniesienia. Informujemy, że dotychczas nic nie wskazuje na to, by pojawienie się takiego wydarzenia rzeczywiście miało miejsce".
"Apelujemy o zachowanie spokoju, niepowielanie niesprawdzonych doniesień i korzystanie wyłącznie z wiarygodnych źródeł informacji. Jednocześnie przestrzegamy wszystkich, którzy w tej sytuacji celowo próbują wywołać panikę, że za takie działanie grozi odpowiedzialność karna" - poinformowały służby.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.