The Jerusalem PostWATCH: Haredi protest against light rail construction erupts on Jerusalem's Bar-Ilan StreetESPNPreviewing the season: Bold predictions, strengths and concerns for all 32 teamsDaily MaverickHIGH-FLYERS: R739m sponsorship power play – the Boks are a big-bucks businessESPN DeportesMLB 2026: ¿Qué se juegan los equipos en las últimas tres semanas de temporada regular?InquirerSearch continues for missing Benguet residentPunchSealed building collapses in AbujaRTP DesportoFC Porto de volta à Champions. Dragões defrontam o Manchester Cityוואלהאישה בת 62 נמלטה מרכב בוער ביקנעם - מצבה בינוניColliderAnya Taylor-Joy’s Sci-Fi Action Thriller Is Officially One of Apple TV’s Biggest Streaming HitsNTVSon dakika deprem mi oldu? Az önce deprem nerede oldu? İstanbul, Ankara, İzmir ve il il AFAD son depremler 08 Eylül 2026Antara NewsMount Anak Krakatau ash delays 624 flights at Soekarno-Hatta AirportThe Hollywood Reporter‘The Drop: A Snowfall Saga’ Review: FX’s ‘Snowfall’ Spinoff Offers a Promising, if Uneven, ’90s Hip-Hop Odyssey
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, September 7, 2026

"Cud" w Nepalu. 64-latka przeżyła 10 dni pod gruzami, bliscy zdążyli ogłosić żałobę

Translate

Kobietę odnaleziono żywą pod gruzami czteropiętrowego domu w Betrawati w dystrykcie Nuwakot, który został zasypany przez lawinę błota i wody - opisuje nepalska gazeta "The Kathmandu Post".

- Kiedy chodziliśmy wokół gruzowiska, usłyszeliśmy wołanie: "Ratujcie mnie!" - opisywał policjant Mahendra Darnal. Ratownicy natychmiast podążyli za tymi odgłosami i zobaczyli 64-latkę. Chandika Kumari Shrestha była uwięziona pod gruzami przez 10 dni

Rodzina była już przekonana, że kobieta nie żyje. Nepalski policjant przekazał agencji Reutera, że według jego informacji bliscy 64-latki rozpoczęli "11-dniowy okres żałoby".

Powódź w Nepalu. Ratownicy odnajdują kolejnych poszkodowanych

Po 10 dniach od wystąpienia kataklizmu w Nepalu ratownicy wydobyli spod gruzów również obywatela Chin. Lu Haitao udało się wydostać z tunelów elektrowni wodnej. Kiedy mężczyzna po raz pierwszy usłyszał pogwizdujących ratowników i zobaczył światła latarek, miał myśleć, że istnieją oni jedynie w jego wyobraźni i że w rzeczywistości pomoc nie nadeszła - podała agencja AP.

Mężczyzna powiedział również, że mimo wszystko zaczął wołać ratowników, jednak początkowo nie reagowali. - Kiedy (latarki - red.) zaświeciły tuż przed moimi oczami, nie mogłem w to uwierzyć - dodał.

ZOBACZ: Spędzili 10 dni pod gruzami. Dwie osoby uratowane po kataklizmie w Nepalu

W czwartek odnaleziony został natomiast ośmioletni chłopiec, który wspiął się na drzewo, aby uniknąć śmierci. Doznał on licznych obrażeń. Ze złamaną nogą został przetransportowany do szpitala. W piątek chłopiec trafił pod opiekę matki. Media opisują, że w powodzi zaginął również inny chłopiec z tej samej rodziny. Nie ma informacji o jego losie.

Tragiczny bilans powodzi w Nepalu. Nieznany pozostaje los tysięcy zaginionych

Za zaginionych uznaje się obecnie blisko 5000 osób. Chociaż nadzieja na odnalezienie żywych osób maleje z dnia na dzień, poszukiwania nadal trwają. Ratownicy w kaskach czołgają się przez szczeliny zawalonych budynków, co jakiś czas gwiżdżąc, by zwrócić na siebie uwagę potencjalnych poszkodowanych.

Do tej pory odnotowano 1344 ofiary śmiertelne. Parę dni temu na targowisku w Betrawati znaleziono 24 ciała w stanie rozkładu. Setki innych ciał zostały znalezione na brzegu rzeki w dystrykcie Rasuwa. W Ćitwan odbyło się kilka zbiorowych pochówków niezidentyfikowanych ofiar kataklizmu.

ZOBACZ: Spędzili dziewięć dni w zalanym tunelu. Dwaj robotnicy uratowani po powodzi Nepalu

Do gwałtownej powodzi w Nepalu doszło 26 sierpnia. Fragment lodowca oderwał się, wywołując gwałtowne zejście wody i gruzu korytami rzek Bhote Koshi i Trisuli. Z powodu żywiołu ucierpiały szczególnie obszary Syapru Besi i Timure w górzystym dystrykcie Rasuwa, zamieszkanym przez około 50 tys. osób. 

View the original on Polsat News

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.