Handel mumiami kwitnie. "Zdecydowanie nie do przyjęcia"
Zapach nieśmiertelności: co mówi nam woń egipskich mumii
Źródło wideo: CNN
Źródło zdj. gł.: BERKOZDEMIR/Shutterstock
Do sklepów internetowych trafiają np. czaszki lub inne zmumifikowane części ciała. Jak relacjonuje portal bawarskiej stacji BR24, w ostatnich latach liczba takich ofert zdaje się rosnąć.
Mumie na sprzedaż
Portal powołuje się na badanie opublikowane w czasopiśmie International Cultural Property Society, wydawanym przez Uniwersytet w Cambridge. Jego autorzy przeanalizowali 128 ofert sprzedaży mumii. W wielu z nich brakowało informacji o transporcie, przechowywaniu i bezpiecznym obchodzeniu się z obiektami, a także o miejscu ich pochodzenia.
"Jedną z naszych największych obaw jest to, że kupujący, sprzedawcy albo pracownicy poczty i urzędów celnych zetkną się z niebezpiecznymi substancjami biologicznymi lub chemicznymi. Szczególnie wtedy, gdy części mumii są źle zapakowane albo przesyłka zostanie uszkodzona" - zaznaczyła cytowana przez BR24 współautorka badania Kirsty Squires.
Pleśń i toksyczne substancje
Dyrektor Państwowej Kolekcji Antropologicznej w Monachium Albert Zink zwrócił uwagę, że na szczątkach z reguły nie ma już dawnych zarazków. "Mogą na nich jednak występować zarodniki pleśni, groźne dla osób z osłabionym układem odpornościowym" - dodał.
Według Zinka znacznie większym problemem są substancje używane do balsamowania.
- Mumie egipskie traktowano zwykle żywicami lub olejami, dlatego z reguły są niegroźne - powiedział.
Jednak - jak ostrzegł - w XVIII i XIX w., zwłaszcza w Europie Południowej, stosowano metody z użyciem metali ciężkich, takich jak ołów i arsen, a także rtęci, która paruje już w temperaturze pokojowej. Wdychanie tych substancji może uszkodzić wątrobę i nerki, a w skrajnych przypadkach doprowadzić do śmierci.
Niejasne pochodzenie szczątków
Zdaniem Zinka mumie nie powinny być sprzedawane nie tylko z powodów zdrowotnych.
- Ich pochodzenie jest często niejasne i nie wiadomo, czy nie zostały skradzione albo nie należą do kultury, która ma do nich prawa. Mumia kupiona pozornie legalnie mogła zostać zrabowana w dawnej kolonii - zaznaczył.
Ekspert zwrócił też uwagę, że mumifikacja była częścią pochówku i kultu zmarłych. - Kupowanie ich prywatnie gdziekolwiek jest z etycznego punktu widzenia zdecydowanie nie do przyjęcia - ocenił.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.