Bollywood HungamaBigg Boss 20: SHOCKING! Kushal Tanwar, aka Gullu, CONFIRMS he was married, REACTS to wedding picture leak controversy; says, "I got divorced in 2024. It was a very depressing phase"PunchMLS coach sacked over sexist remarks to female refereeRTP DesportoMédio do Benfica Enzo Barrenechea operado ao joelho esquerdoThe Jerusalem PostConverse removes ad campaign criticized over KKK-esque imagery, issues apologyInquirerPH still not inclined to rejoin ICC – PalaceDaily MaverickBRAAI DAY: Five ways with a chicken flattie, skewered and grilledComplete SportsAlaba Set To Become Teammate With Okoye At UdineseABC NewsNATO jets scrambled in Poland, Romania as Russia strikes UkraineCNN بالعربيةرياضيون وأثرياء ينامون على هذا السرير الذكي.. ما فائدته؟عالم التقنيةهونر تستعد لإطلاق سلسلة WIN 2 و WIN Pad للألعاب في أكتوبرسكاي نيوز عربيةترامب يلوح بالعصا والصفقة.. ماذا يريد من إيران؟Vanguard‘Never a friendly game’ for Brazil, says Ancelotti ahead of India match
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, September 23, 2026

Szukał pilnej pomocy medycznej. 11 szpitali mu odmówiło

Translate

Podczas sobotniego obiadu z rodziną panu Tomaszowi utknął w przełyku duży kęs jedzenia. Jak opisuje 54-latek w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", czuł wówczas "niemiłosierny ból". Zgłosił się na oddział ratunkowy Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie. Lekarze potwierdzili, że w zwężonym przełyku mężczyzny na dystansie 12 cm utknął kęs pokarmowy.

Próbowałem na siłę pić wodę i dosłownie wylewała mi się przez nos. Bałem się, że w każdej chwili może dojść do rozerwania przełyku, że kęs dostanie się do płuc i się uduszę. Byłem przerażony i bałem się jeść

— relacjonuje pan Tomasz.

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

Mężczyzna został podłączony do kroplówki. Przekazano mu, że w weekend w szpitalu nie ma gastrologa ani też ekipy endoskopowej, która mogłaby przeprowadzić zabieg usunięcia kęsa.

Lekarz podjął próbę znalezienia dla mnie miejsca w innych placówkach. Okazało się, że 11 szpitali z województwa lubelskiego odmówiło z powodu braku personelu lub sprzętu endoskopowego

— opowiada 54-latek.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

11 szpitali w Lublinie odmówiło mu pilnego badania. Dramatyczna relacja pana Tomasza

Z relacji pana Tomasza wynika, że w niedzielę rano personel szpitala w Lublinie kazał mu opuścić placówkę i pojechać na inny SOR. W jego karcie wpisano, że wyszedł "na własne żądanie". Pacjent twierdzi, że zmuszono go do tego. Pojechał na inny SOR, gdzie, jak przekazuje, "odmówiono mu pomocy medycznej".

Zostałem pozostawiony bez opieki, z zagrażającym życiu ciałem obcym w przełyku i zmuszony do powrotu do domu

— opisuje pan Tomasz.

W poniedziałek rano pacjent ponownie zgłosił się do pierwszego szpitala. Podczas badania okazało się, że po dwóch dobach kęs pokarmowy już samoczynnie przesunął się do żołądka.

Szpital w Lublinie reaguje na relację pana Tomasza. Tak się tłumaczy

"Gazeta Wyborcza" skontaktowała się w tej sprawie z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym nr 4 w Lublinie. Jego rzeczniczka Alina Pospischil przekazała, że placówka zapewnia "całodobową możliwość wykonywania pilnych badań i zabiegów endoskopowych".

O zakwalifikowaniu pacjenta do endoskopii w trybie pilnym każdorazowo decyduje lekarz na podstawie stanu klinicznego pacjenta, wyników przeprowadzonej diagnostyki i konsultacji specjalistycznej

— poinformowała rzeczniczka szpitala w Lublinie.

Alina Pospischil twierdzi, że u pana Tomasza przeprowadzono odpowiednie badania i stwierdzono, że nie doszło do połknięcia niebezpiecznego przedmiotu, a jego stan został oceniony jako ogólnie dobry i "bez cech bezpośredniego zagrożenia życia". W związku z tym, jak przekazała, "nie stwierdzono wskazań do wykonania gastroskopii w trybie pilnym".

Pan Tomasz skierował w tej sprawie skargę do Narodowego Funduszu Zdrowia. Powołał się w niej na prawo pacjenta do natychmiastowego udzielenia świadczeń zdrowotnych ze względu na zagrożenie życia lub zdrowia.

View the original on Onet

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.