Jeffrey Archer nie żyje. Autor bestsellerów miał 86 lat
Jeffrey Archer na nagraniu archiwalnym
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Marcin Kaliński/PAP
Informację o śmierci Jeffrey'a Archera przekazało wydawnictwo HarperCollins. Poinformowano, że zmarł "nagle i w spokoju" w poniedziałek. "Wszyscy jesteśmy głęboko zasmuceni utratą pisarza i prawdziwego przyjaciela, który sprawiał radość pokoleniom czytelników" - podkreśliła dyrektorka brytyjskiego wydawnictwa Kate Elton.
Archer sprzedał na świecie ponad 300 milionów egzemplarzy swoich książek, a zasłynął z dynamicznych thrillerów, jak "Co do grosza", czy "Kane i Abel".
Premierę jego ostatniej powieści "Adam i Ewa" zaplanowano na wtorek, 6 października. W najbliższy weekend miał wygłosić przemówienie na jej temat podczas Festiwalu Literatury w Cheltenham, a w ramach promocji książki pojawiał się ostatnio w audycjach radiowych. Jeszcze w ostatnią niedzielę podpisywał książki dla fanów w teatrze Leicester Square Theatre w Londynie.
W tym roku obchodził 60. rocznicę ślubu. Z żoną Mary mają dwóch synów i pięcioro wnuków.
Kariera polityczna zakończona upadkiem
W latach 70. i 80. ub. wieku Archer był znaczącym politykiem brytyjskiej Partii Konserwatywnej. Przez pięć lat pełnił funkcję posła do parlamentu, a od września 1985 roku do października 1986 roku wiceprzewodniczącego partii. Jego kariera polityczna zakończyła się jednak upadkiem. W 1987 roku pozwał tabloid "Daily Star" za opublikowanie informacji, jakoby zapłacił kobiecie za seks, i wygrał odszkodowanie w wysokości 500 tys. funtów - przypomina Reuters. Sprawa ponownie znalazła się w centrum uwagi, gdy w 1999 roku został wybrany na kandydata Partii Konserwatywnej w wyborach na burmistrza Londynu.
Archer ostatecznie został oskarżony o składanie fałszywych zeznań i utrudnianie pracy wymiarowi sprawiedliwości. W 2001 roku został za to skazany na cztery lata pozbawienia wolności. Odbył dwa lata kary, podczas których napisał książkę "Dzienniki więzienne" ("A Prison Diary"). Wyszedł na wolność w 2003 roku.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.