Generał Mieczysław Bieniek: Rosjanie zdają sobie z tego sprawę
Generał Bieniek o "pseudoekspertach". "Tam powstaje system systemów"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział w poniedziałek w TVN24, zastrzegając, że dysponuje informacjami sprzed wejścia do studia, że dron znaleziony na plaży koło Jarosławca nie ma cech uzbrojenia i miał bardziej cechy zwiadowcze niż bojowe. W środę prokuratura przekazała jednak, że maszyna miała głowicę z materiałem wybuchowym i zapalnikiem.
Generał Mieczysław Bieniek, doradca ministra obrony narodowej do spraw bezpieczeństwa zapytany w "Faktach po Faktach" w TVN24, czy dron znalazł się nad Polską celowo i miał dokonać zniszczeń, odpowiedział: - To jeszcze jest badane. Hipoteza tego, że został celowo wprowadzony, jest brana pod uwagę.
- Na szczęście materiał wybuchowy, który tam się znajdował został zneutralizowany. Niektóre drony posiadają mechanizmy samozniszczenia. Ten tego nie posiadał. Nasi saperzy odseparowali zapalnik od niego i udało się tego drona odzyskać i jest dokładnie badany - stwierdził.
Doradca szefa resortu obrony ocenił, że jest też możliwa hipoteza, że Rosja straciła drona podczas ćwiczeń na Morzu Bałtyckim. - Ale brane jest też pod uwagę, że mógł też mieć jakieś informacje, zapisać jakieś informacje rozpoznawcze - dodał.
Generał stwierdził, że dron "nie penetrował regionu w celu uzyskania informacji". - Zresztą co się znajduje w tamtym regionie to Federacja Rosyjska wie nie tylko z map Google, ale z działania różnego rodzaju użytecznych idiotów - stwierdził, zastrzegając, że "region ten się zmienia bardzo, nabiera różnych innych elementów obrony, o których nie informujemy nikogo".
Generał Bieniek: Rosja wie, co tam jest nie tylko z map Google, ale i z działania użytecznych idiotów
Źródło: TVN24
Bieniek przyznał, że "intensyfikacja działań Federacji Rosyjskiej poniżej progu wojny w ostatnich tygodniach nabrała bardzo dużego tempa". Wskazał, że problem ten nie dotyczy tylko Polski, Litwy, Łotwy i Estonii, ale także takich krajów jak Wielka Brytania, Niemcy, Holandia i Belgia.
Gen. Bieniek: Rosjanie nie mają żadnych sukcesów terytorialnych
Tomasz Siemoniak powiedział we wtorek w "Faktach po Faktach" w TVN24, że Stany Zjednoczone widzą eskalację i stwierdził, że Rosja ma poczucie, że zwycięża wojnę. Generał Bieniek zapytany o jego ocenę sytuacji na froncie, odparł: - Rosjanie nie mają żadnych sukcesów jeśli chodzi o zdobycze terytorialne.
- Wojna trwa już dłużej niż ich tak zwana wojna ojczyźniana (1941-1945 - red.). Sukcesy notują tylko w zwalczaniu infrastruktury krytycznej i w wywieraniu nacisku na społeczeństwo ukraińskie - zwrócił uwagę.
Doradca ministra obrony stwierdził, że "jeśli Ukraińcy przeżyją tę zimę, to prawdopodobnie Rosjanom się zakończy okno możliwości". - Jak nie teraz, to kiedy? Oni sobie zdają z tego sprawę. Produkcja wojenna, która tam już trwa intensywnie od trzech lat, gdzie produkują drony, rakiety, dostarczają nowych technologii daje przewagę - przyznał.
Zaznaczył jednak, że Ukraina "też nie zostaje w tyle". - Niemniej ich możliwości są trochę mniejsze. Dodatkowo nie ma nacisku najważniejszego sojusznika. Prezydent Trump raczej wstrzemięźliwie się odnosi się do ataków rosyjskich. Mówi wręcz, żeby Zełenski nie atakował rafinerii. To daje chyba Rosjanom jakieś paliwo do dalszego działania - dodał.
Generał Bieniek o "pseudoekspertach". "Tam powstaje system systemów"
Zapytany, co Polska może zrobić, żeby wzmocnić ochronę terenów przygranicznych zapewnił: - Zrobiliśmy bardzo dużo i robimy ciągle. Nie mogę zdradzać, co zostało zrobione, ale zostały rozmieszczone dodatkowe siły i środki wojskowe i innych służb. Mogą być błyskawicznie poderwane do operacji.
- Pseudoeksperci mówią: "Wy tam kozły betonowe stawiacie jakieś, okopy robicie". Nie, to jest cały system systemów. To są sensory, balony, radary rozpoznawcze i w końcu wyznaczenie odcinków do pokrycia ogniem, do zaminowania i infrastruktura pozwalająca na manewry wysokiej klasy - wyliczał.
Generał Bieniek stwierdził, że mieszkańcy tych terenów widzą, jak działają szpitale i specjaliści. - To wszystko jest brane pod uwagę, więc chciałbym uspokoić, że jest to w centrum naszej uwagi - zapewnił.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.