Politycy komentują decyzję prezydenta. "Więcej rozsądku, a mniej polityki"
Marcin Kierwiński o obniżce cen paliw: już dziś te ceny w sposób znaczący spadły
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Paweł Supernak/PAP
- Prezydent choć raz zrobił to, co jest w interesie Polaków i to, o co prosił premier. Ale mógł to zrobić kilka miesięcy wcześniej i wtedy Polacy nie mieliby tych kilku miesięcy przepłacania za paliwo - skomentował w sobotę decyzję prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie ustawy o podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych wicepremier i szef resortu spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
W czwartek prezydent podpisał ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Dochody z daniny mają sfinansować trzecią odsłonę programu "Ceny Paliwa Niżej", który ruszył w sobotę i potrwa do końca roku.
To drugie podejście do przyjęcia tych przepisów. Poprzednia ustawa w tej sprawie nie weszła w życie, ponieważ Karol Nawrocki skierował ją w sierpniu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej, wskazując na jej niekonstytucyjność.
Sikorski: to się nie składa intelektualnie
Sikorski odniósł się także do orędzia prezydenta Karola Nawrockiego, które wygłosił w miniony czwartek, informując o swojej decyzji w sprawie przedmiotowej ustawy. - Mnie poraziła, powiem szczerze, hipokryzja tego pseudoorędzia. Bo to był raczej taki kampanijny spot - powiedział. - Że mianowicie mamy wysoki deficyt budżetowy - bo mamy, bo się zbroimy; i słusznie - i w związku z tym mamy obniżyć podatki bez opodatkowania koncernów paliwowych. I to nie tylko polskich. No mnie to się nie składa intelektualnie - skomentował.
- Wydaje mi się, że to jest taką oznaką lekceważenia zrozumienia ekonomii wśród Polaków - dodał.
Spóźniona decyzja
Do decyzji prezydenta odniósł się także w sobotę minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. - Dobra decyzja pana prezydenta, choć stanowczo spóźniona - ocenił.
- W tak zasadniczych kwestiach, jak kwestie bezpieczeństwa finansowego Polaków, oczekiwałbym od pana prezydenta więcej rozsądku, a mniej polityki - dodał Kierwiński. W jego ocenie głowa państwa powinna kierować się interesem wszystkich obywateli, a nie formacji politycznej.
Odnosząc się do stwierdzenia prezydenta ze Stargardu w sprawie ceny 5,19 zł za litr, Kierwiński uznał, że prezydent "został złapany na tym, że działa wbrew interesom Polaków" i próbuje to nadrabiać "buńczuczną retoryką".
- Jeżeli pan prezydent chce jeszcze powalczyć o niższe ceny paliw, to mam dla niego prostą radę: niech wykorzysta swoje kontakty z panem prezydentem Trumpem i rozmawia o tym, aby wojna w cieśninie Ormuz zakończyła się jak najszybciej - powiedział polityk, wskazując ten konflikt jako główną makropolityczną przyczynę wysokich cen surowców.
Pytany o to, która strona wygrała polityczne starcie o ceny energii, szef MSWiA stwierdził, że "wygrali Polacy, bo to Polacy od dzisiaj płacą mniej za benzynę na stacjach".
>>> Donald Tusk o decyzji Karola Nawrockiego. "Mam osobistą satysfakcję"
Poinformował również, powołując się na stanowisko ministra finansów, że niższe ceny są zagwarantowane na pewno do końca roku, a decyzje dotyczące pierwszych miesięcy przyszłego roku będą podejmowane na bieżąco w zależności od sytuacji makroekonomicznej.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.